Reklama

Pod Wrocławiem znajduje się ukryta sieć tuneli dla Złotego Pociągu?

Miejskie legendy mają to do siebie, że chociaż często są bardzo szalone, to jednak w większości tkwi ziarnko prawdy. Jedna z nich głosi, że pod Wrocławiem znajdują się tunele poniemieckiego metra, a nawet dworzec dla Złotego Pociągu. Czy to prawda?

Miejskie legendy mają to do siebie, że chociaż często są bardzo szalone, to jednak w większości tkwi ziarnko prawdy. Jedna z nich głosi, że pod Wrocławiem znajdują się tunele poniemieckiego metra, a nawet dworzec dla Złotego Pociągu. Czy to prawda?
Pod Wrocławiem mają znajdować się tunele kolei i Złoty Pociąg /123RF/PICSEL

Miejskie legendy powstały w wielu miastach Polski. Jedna z najciekawszych przekazywana jest z pokolenia na pokolenie pomiędzy mieszkańcami Wrocławia. Jest ona niezwykle fascynująca i skrywa w sobie mroczny dreszczyk emocji.

Powstała ona tuż po II wojnie światowej i w najlepsze rozwijała się w czasach PRL. Do dziś ma się świetnie i wciąż intryguje entuzjastów urban legends i urbexu, a nawet przewodników i historyków. Legenda głosi, że pod stolicą Dolnego Śląska jest ukryte metro i dworzec.

Podziemna, tajna część Dworca Głównego we Wrocławiu

System tuneli miał powstać podczas II wojny światowej i być później rozbudowany w wielkiej tajemnicy przez rządy PRL. Tunele podziemnej kolei mają łączyć najważniejsze punkty centrum Wrocławia. Co niesamowite, Dworzec Główny ma być najważniejszym elementem tej dużej struktury.

Reklama

Otóż pod dworcem mają znajdować się ukryte poziomy, a na nich znajdować się dodatkowe perony, tunele z torami i rozjazdy, które mają łączyć się m.in. bezpośrednio z niefunkcjonującym już Dworcem Świebodzkim, leżącym w ścisłym centrum miasta.

Pod Wrocławiem mają znajdować się tunele kolei i Złoty Pociąg

Podobno Niemcy w trakcie II wojny światowej mieli tam składować broń i ukryć kosztowności. Niektórzy twierdzą nawet, że podziemna kolej powstała specjalnie dla słynnego Złotego Pociągu wypełnionego drogocennymi przedmiotami. Przypominamy, że miał on pod koniec wojny wyjechać z Wrocławia w stronę Wałbrzycha, jednak nigdy tego nie potwierdzono.

Tymczasem składowana w tunelach broń miała służyć do prowadzenia wojny w Polsce, a cała infrastruktura być zabezpieczeniem, gdyby losy wojny nie potoczyły się według woli Hitlera. Ta wizja się później urzeczywistniła, gdy Armia Czerwona pokonała Niemców na terytorium Polski i dawnych Niemiec.

Niemieccy szpiedzy pilnują tajemnicy podziemnych tuneli

Mieszkańcy Wrocławia plotkują, że o podziemnej kolei wiedziały władze PRL i nawet ją konserwowały, by była w dobrym stanie operacyjnym. Podobno w różnych częściach miasta znajdują się ukryte wejścia do sieci tuneli metra, ale nikt nie jest w stanie tego potwierdzić. Krążą nawet pogłoski, że podziemnej tajemnicy stolicy Dolnego Śląska mają strzec niemieccy szpiedzy.

Ich rolą jest kultywowanie przekonania, że jest to tylko miejska legenda i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Mają to być bardzo niebezpieczne osoby, które za wszelką cenę starają się ukryć prawdę i nie cofną się nawet przed zastraszeniem lub upozorowaniem wypadku czy śmierci ludzi zbyt mocno interesujących się tym tematem.

Za całą akcją ma stać rząd Niemiec, który planuje w przyszłości odzyskać utracone ziemie, włącznie z Wrocławiem i docelowo wydobyć skarby, które zostały ukryte w podziemnych tunelach przed armią polską i rosyjską.

Zobacz także: Schrony przeciwatomowe w Polsce. Gdzie są i ile ich mamy?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy