Reklama

Gwiezdne wojny mocarstw - potężna broń w kosmosie

Największe mocarstwa militarne świata intensywnie pracują nad bronią hipersoniczną. Z jej pomocą można przedostać się przez system antyrakietowy wroga i w krótkim czasie dokonać uderzeń jądrowych w dowolny cel. Ta broń wnosi potyczki pomiędzy mocarstwami na zupełnie nowy poziom.

Największe mocarstwa militarne świata intensywnie pracują nad bronią hipersoniczną. Z jej pomocą można przedostać się przez system antyrakietowy wroga i w krótkim czasie dokonać uderzeń jądrowych w dowolny cel. Ta broń wnosi potyczki pomiędzy mocarstwami na zupełnie nowy poziom.
Mocarstwa pracują nad bronią hipersoniczną /123RF/PICSEL

Ostatnimi czasy, Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja przeznaczają coraz większe fundusze na technologie militarne. Nowy wyścig zbrojeń najbardziej skupia się na broni hipersonicznej. To w niej rządy upatrują sposobu na zastraszenie oponentów, a w razie konfliktu, mogą skutecznej się obronić przed ewentualnym atakiem.

Broń hipersoniczna

W tej materii prym wiedzie Rosja, za nią są Chiny, a Stany Zjednoczone dopiero nad nią pracują, ale z bardzo dobrym skutkiem. Jest to broń o niesamowitych możliwościach. Przede wszystkim jej atrybutem jest prędkość. Pociski mogą przemieszczać się z prędkością nawet do 20 tysięcy km/h. To pozwala im przedrzeć się nawet przez najbardziej zaawansowaną obronę powietrzną.

Reklama

Broń hipersoniczna ma przewagę nad nawet najlepszymi rakietami balistycznymi. Chociaż osiąga nieco mniejszą prędkość, w zależności od rodzaju, to jednak w trakcie lotu pociski mogą dowolnie manewrować, dzięki temu skuteczniej mogą przedrzeć się przez systemy obrony powietrznej.

Rosja wiedzie prym z Awangardem

Rosyjskie pociski Awangard wzbijają się na wysokość 40 tysięcy metrów i rozpędzają się do 20 tysięcy km/h, a przy tym mogą przenosić głowice termojądrowe o mocy do 2 MT. Rosyjscy specjaliści szacują, że do zestrzelenia go potrzeba ok. 50 amerykańskich rakiet przeciwlotniczych Standard MR-3.

Pociski hipersoniczne osiągają ogromne temperatury w trakcie lotu. Rosjanie wyposażyli swojego Awangarda w specjalne osłony ablacyjne ze spieków ceramicznych. W dodatku zastosowali podwójne kadłuby, zewnętrzny i wewnętrzny, w których znajduje się specjalny system chłodzenia, chroniący elektronikę przed przegrzaniem. Oprócz Awangardów, Rosja testuje też pociski hipersoniczne o nazwie 3M22 Cyrkon.

Pocisk hipersoniczny mają też już Chiny, chociaż wciąż pracują nad tą bronią. Test odbył się w październiku bieżącego roku. Pocisk został wyniesiony za pomocą rakiety Długi Marsz na orbitę okołoziemską. Następnie okrążył Ziemię i, po ponownym wejściu w atmosferę, uderzył w cel.

W październiku swój test przeprowadziły też Stany Zjednoczone. Jednak ich eksperyment nie odbył się po myśli Pentagonu. Pomimo tego faktu, USA mają od kilku lat do dyspozycji mini-wahadłowiec X-37B. Chociaż misje orbitalne tego pojazdu są trzymane w tajemnicy, eksperci uważają, że na jego pokładzie może znajdować się broń jądrowa. Pojazd mógłby być wykorzystany do szybkiego ataku jądrowego na dowolny cel, a to dlatego, że podczas lotu można nim dowolnie manewrować.

Broń antysatelitarna ASAT

Chociaż Rosja nie jest pierwszym krajem, który posiada technologię ASAT do niszczenia satelitów, to jednak to dzięki niej mogliśmy zobaczyć namiastkę tego, co może dziać się w przyszłości, gdy rzeczywistością staną się gwiezdne wojny pomiędzy mocarstwami o władzę nad orbitą i o zasoby na Księżycu czy planetoidach.

Stany Zjednoczone na początku bieżącego roku przeprowadziły również test pojazdów serwisujących satelity o nazwie MEV od firmy Northrop Grumman. Oficjalnie mogą one zatankować wyłączone satelity i przywrócić je do życia na kilka lat, ale nieoficjalnie mogą również zbliżyć się do satelity wroga i go trwale uszkodzić.

Wydaje się, że podobną technologię opanowały Chiny. Niedawno na orbicie pojawiły się dwa pojazdy, których przeznaczenie nie jest do końca jasne. Eksperci uważają, że mamy tu do czynienia właśnie z tandemem satelitów, który może łapać wrogie instalacje i je uszkadzać.

SpaceX zapewni przewagę Stanom Zjednoczonym

Chociaż trzy największe mocarstwa rozwijają swoje technologie broni hipersonicznej, to jednak to właśnie Stany Zjednoczone już za kilka miesięcy będą miały pewną przewagę nad resztą. Stanie się to za sprawą Elona Muska. Jego firma SpaceX w styczniu 2022 roku ma dokonać pierwszego lotu kosmicznego rakiety Starship.

Pentagon jakiś czas temu zapowiedział, że wykorzysta Starship do szybkiego transportu broni jądrowej w dowolne miejsce na świecie. Jako że pojazd może zabrać na pokład ciężkie ładunki o masie dziesiątek ton i wylądować we wskazanym miejscu na świecie maksymalnie w ciągu godziny, to taka technologia zapewni przewagę USA w kwestiach jądrowych na długie lata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy