Robot humanoidalny TORO, podobnie jak ludzie, stara się utrzymać równowagę

Naukowcy z Niemieckiej Agencji Kosmicznej zbudowali robota humanoidalnego o nazwie TORO, który bardzo różni się od robotów, jakie często Wam przedstawiamy.

Maszyna niedawno przeszła intensywne testy w laboratorium. Jej nowe zdolności zadziwiają i na myśl przywodzą ludzkie. Naukowcy zaimplementowali jej bardzo rozbudowany system orientowania się w przestrzeni i utrzymywania równowagi. Inne roboty pod tym względem nie mogą się z nią równać.

TORO nie przewróci się nawet, gdy zostanie mocno pchnięty. Natychmiast podejmie próbę uchwycenia równowagi. Co niezwykłe, dokonuje tego podobnie jak my, chwytając się znajdujących się blisko najróżniejszych przedmiotów.

Robot w przyszłości ma zastąpić astronautów podczas wykonywania misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej oraz w bazach na Księżycu i Marsie. Jego atrybutem ma być niezwykła zwinność i precyzja w wykonywaniu nawet najbardziej karkołomnych zadań.

Reklama

Chociaż TORO aktualnie porusza się jak mucha w smole i jego ruchy mogą wywoływać uśmiech politowania, to możecie być pewni, że do czasu podboju Księżyca i Marsa, czyli lat 30. XXI wieku, sytuacja bardzo się zmieni.

TORO jest jednym z dwóch robotów rozwijanych w ramach projektów kosmicznych Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Niedawno Alexander Gerst, niemiecki astronauta przebywający obecnie na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), wcielił się w rolę operatora zaawansowanego robota o nazwie Rollin’ Justin ().

Źródło: GeekWeek.pl/DLR / Fot. DLR

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy