Reklama

Australia wkracza do wyścigu konstrukcji ponaddźwiękowych

Hypersonix Launch Systems z Brisbane w Autralii otrzymał 2,95 miliarda dolarów, aby opracować samolot wielokrotnego użytku i poruszający się prędkością 12 razy większą od prędkości dźwięku.

W całej inwestycji nie chodzi jednak o transport pasażerski, a możliwość wynoszenia satelitów na orbitę, emitując przy tym wyłącznie parę wodną jako spaliny. Choć branża jest mocno konkurencyjna, Hypersonix ma nadzieję być liderem wśród ponad 100 innych firm z całego świata.

Konstrukcja ma być znacznie lżejsza i wyjątkowo odporna

Dzięki pobieraniu tlenu z atmosfery waga samolotu DART może być zmniejszona nawet o 60% w stosunku do rakiet, które całe paliwo muszą mieć zgromadzone w zbiorniku.

Silnik o nazwie Spartan zaprojektowany został do spalania paliwa wodorowego. Podczas pracy osiąga temperaturę 1000 st. C, a jako spaliny emitowana jest para wodna zamiast dwutlenku węgla. Ze względu na brak ruchomych elementów silnik ma być bezawaryjny. Jeśli uda się pozyskiwać wodór z odnawialnych źródeł energii, samolot będzie wyjątkowo przyjazny dla środowiska.

Reklama

David Waterhouse, dyrektor zarządzający Hypersonix podkreśla też, że silnik będzie można podczas lotu włączać i wyłączać, co pozwoli na opuszczenie atmosfery przy minimalnym zużyciu paliwa skacząc jak kamyk po wodzie.

Silnik Spartan opracowano pod kątem druku 3D, co znacznie obniża koszty i ułatwia montaż, a przy tym nie wpływa negatywnie na jakość konstrukcji. Wytrzyma temperaturę nawet 1500 st. C. Według firmy Hypesonix druk całego silnika zajmuje trzy tygodnie. Dr Michael Smart uważa, że uniwersalna konstrukcja silnika umożliwi jego montaż w ciężarówkach napędzanych wodorem oraz innych ciężkich pojazdach.

Po symulacji lotów z prędkością minimum 5 machów przyszedł czas na wykonanie konstrukcji demonstracyjnej. Ma pokonać dystans ponad 500 kilometrów osiągając prędkość 5-12 machów i  będzie tę prędkość sama kontrolowała, a po zakończeniu lotu powróci do miejsca lądowania. Pora czekać więc na wyniki próbnego lotu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy