Reklama

Eksperymentalnie pracowali w metaverse. Część nie wytrzymała kilku godzin...

Chociaż koncerny technologiczne próbują nas przekonywać, że metaverse to przyszłość zatrudnienia, na którą jesteśmy już gotowi, to naukowcy zdają się mieć inne zdanie w tej sprawie - wystarczy spojrzeć na wyniki ostatniego eksperymentu z udziałem ochotników.

Chociaż koncerny technologiczne próbują nas przekonywać, że metaverse to przyszłość zatrudnienia, na którą jesteśmy już gotowi, to naukowcy zdają się mieć inne zdanie w tej sprawie - wystarczy spojrzeć na wyniki ostatniego eksperymentu z udziałem ochotników.
Praca w metaverse jest nieprzyjemne i mniej produktywna. Co na to Meta? /123RF/PICSEL

Metaverse to jeden z najgorętszych trendów ostatniego roku i regularnie dowiadujemy się o kolejnych gigantach technologicznych pracujących nad swoimi wirtualnymi światami, w których w przyszłości mamy spędzać znaczną część swojego życia - nie tylko ciesząc się czasem wolnym, ale i pracując. Zdaniem części z nich to przyszłość zatrudnienia, do której przeniosą się codzienne obowiązki, spotkania firmowe, a także rekrutacja pracowników.

Wydaje się jednak, że samych pracowników nikt nie pytał o zdanie, a jak pokazują wyniki najnowszego eksperymentu, mogą być oni największą przeszkodą w realizacji tej ambitnej futurystycznej wizji, a przynajmniej w najbliższym czasie. Dlaczego? Praca w metaverse najwyraźniej nie jest zbyt przyjemna, bo ochotnicy sugerują, że nie tylko obniża ich produktywność, ale i wywołuje szereg niechcianych zdrowotnych konsekwencji.

Reklama

Pracowali w metaverse, opowiadają o wrażeniach

Naukowcy niemieckiego Coburg University postanowili odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie jesteśmy przygotowani do pracy w wirtualnej rzeczywistości i w tym celu zaprosili do udziału 18 osób, które przez tydzień miały wykonywać swoje obowiązki w metaverse. Mowa o pracownikach uniwersyteckich, którzy na całe 5 dni (8 godzin dziennie z 45-minutową przerwą na lunch) przenieśli do wirtualnej rzeczywistości wszystkie swoje obowiązki.

Szybko okazało się, że sytuacja nie wygląda tak kolorowo, jak chciałyby koncerny zajmujące się przygotowaniem wirtualnych światów i najpewniej musi minąć jeszcze wiele czasu, zanim VR stanie się dla nas rzeczywistością zatrudnienia.

Już po 2 godzinach od startu eksperymentu wypadły z niego dwie osoby, które musiały zrezygnować z powodu nieustających nudności, lęku i migren. Część tych objawów jest wywołana samym VR, a inne wynikają po części z zastosowanego wyposażenia, a mianowicie gogli Oculus Quest 2. A że wszyscy uczestnicy korzystali z tego samego zestawu, to mamy pierwszy dowód na to, że metaverse nie będzie rozwiązaniem dla każdego.

Praca w VR to wiele nieprzyjemnych konsekwencji

Pozostali uczestnicy dotrwali do końca, ale poinformowali, że w porównaniu do klasycznej formy wykonywania obowiązków, ich frustracja wzrosła o 42%, bóle oczu o 48%, a lęk o 20%, więc ich ogólne samopoczucie i zadowolenie spadły o 20% - nie wspominając już nawet o spadku produktywności, który wynika częściowo ze wszystkich wymienionych czynników.

Naukowcy są przekonani, że część problemów można rozwiązać ulepszaniem technologii, a inne znikną, kiedy użytkownicy przyzwyczają się do nowej formy zatrudnienia, ale nie stanie się to z dnia na dzień.

Na ten moment skutki długotrwałego korzystania z metaverse są zbyt nieprzyjemne, by wykonywać w ten sposób swoje obowiązki, zachowując przy tym dobre samopoczucie i dotychczasową produktywność, dlatego badacze mają nadzieję, że ich mały eksperyment zwróci uwagę na problem.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy