Reklama

Kolejowa rewolucja? Wagony wychwytujące CO2 z powietrza

Technologie bezpośredniego wychwytywania CO2 z powietrza cieszą się coraz większym zainteresowaniem, a amerykańska firma CO2Rail ma pomysł, jak wprowadzić je do powszechnego użycia... w postaci wagonów kolejowych doczepianych do klasycznych składów.

Technologie bezpośredniego wychwytywania CO2 z powietrza cieszą się coraz większym zainteresowaniem, a amerykańska firma CO2Rail ma pomysł, jak wprowadzić je do powszechnego użycia... w postaci wagonów kolejowych doczepianych do klasycznych składów.
Specjalne wagony będą wychwytywać CO2 z powietrza /123RF/PICSEL

Dopiero co koncern Climeworks informował, że niedaleko stolicy Islandii, Reykjaviku, rozpoczyna właśnie budowę największej na świecie instalacji wyciągającej CO2 z powietrza o nazwie Mamut, a już dowiadujemy się o kolejnym pomyśle zastosowania tej technologii. Tym razem mowa o amerykańskiej firmie CO2Rail, która ma jednak pomysł na jej bardziej mobilne wykorzystanie, bo mowa o wyspecjalizowanych wagonach, doczepianych do tradycyjnych składów.

Reklama

Specjalne wagony będą wychwytywać CO2 z powietrza

Wydaje się to bardzo ciekawym pomysłem, bo choć technologie bezpośredniego wychwytywania CO2 cieszą się rosnącym zainteresowaniem, to najczęściej mówimy o ogromnych stacjonarnych fabrykach, które wymagają dużych połaci terenu i odnawialnych źródeł energii, jak choćby panele słoneczne czy energia hydrotermalna, do zasilania swoich systemów filtracyjnych. W tym kontekście forma wagonów kolejowych wydaje się rewolucyjna, bo choć jest mniej wydajna, to dużo łatwiejsza w powszechnej implementacji


Szczególnie że wagony do pracy nie będą wymagały niczego poza samym pociągiem - plan jest taki, że mają wykorzystywać hamowanie rekuperacyjne, czyli mechanizm służący do odzyskiwania traconej podczas hamowania energii kinetycznej i zamiany jej na energię elektryczną, by zasilić swoje systemy wychwytywania CO2 z powietrza. A jak one działają?

Powietrze wpada z jednej strony wagonu do dużej cylindrycznej komory, gdzie za sprawą procesu chemicznego dochodzi do oddzielenia CO2 i zamknięcia go w specjalnym pojemniku, a następnie oczyszczone zostaje uwolnione do atmosfery z drugiej.

Jak obliczyli naukowcy, z którymi CO2Rail nawiązało współpracę, hamowanie rekuperacyjne w pociągu generuje wystarczająco energii, by zasilić dziennie 20 domów, więc jeśli udałoby się doczepić taki wagon do większości pociągów na świecie, miałoby to realny wpływ na środowisko, a jest dużo łatwiejsze i tańsze w realizacji niż budowanie ogromnych instalacji stacjonarnych - tańszy ma być też sam proces, bo podczas gdy Climeworks mówi o 100 USD za tonę usuniętego CO2, w przypadku CO2Rail jest to połowa tej kwoty. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy