Reklama

LG znika z listy wstydu. Firma w końcu wycofuje się z Rosji

Koreański producent elektroniki użytkowej był w ostatnich dniach bardzo mocno atakowany za decyzję o pozostaniu na rosyjskim rynku i najwyraźniej presja międzynarodowej społeczności w końcu przyniosła skutek.

Koreański producent elektroniki użytkowej był w ostatnich dniach bardzo mocno atakowany za decyzję o pozostaniu na rosyjskim rynku i najwyraźniej presja międzynarodowej społeczności w końcu przyniosła skutek.
LG długo pozostawało na liście wstydu. W końcu zmieniło zdanie w sprawie Rosji /LG Electronics /materiały prasowe

LG poinformowało, że zdecydowało się zawiesić sprzedaż swoich produktów do Rosji i tym samym dołączyło do innych gigantów technologicznych, którzy zdecydowali się na takie sankcje wobec Kremla po inwazji na Ukrainę. Koreański gigant nie określił w oficjalnym oświadczeniu, jak długo potrwa ta blokada, ale podkreślił, że będzie uważnie obserwować sytuację. Przedsiębiorstwo wyraziło również "głębokie zaniepokojenie" całą sytuacją i potwierdziło "zaangażowanie" w pomoc humanitarną - no cóż, lepiej późno niż wcale.

Nie tylko LG. Lista wstydu jest naprawdę długa

Co warto jednak zaznaczyć, LG to nie jedyna duża firma, która zwleka z podobną decyzją, ponieważ z Rosji wciąż nie wycofały się Asus, Reebok, Nestle (właściciel wielu marek spożywczych i kosmetycznych, również luksusowych), Bacardi czy Natura (właściciel popularnej marki kosmetycznej Avon). Niektóre z tych przedsiębiorstw ograniczyły działalność w Rosji, tłumacząc jednocześnie, że pozostają na miejscu, aby uniknąć krzywdzenia swoich niewinnych rosyjskich pracowników - z drugiej strony można było iść jednak drogą choćby McDonald’s, czyli zawiesić działalność, ale przez jakiś czas wypłacać wynagrodzenie.

Reklama

Nie jest jasne, co skłoniło LG do podjęcia decyzji właśnie teraz, czyli ponad 3 tygodnie po inwazji Rosji na Ukrainę. Wydaje się jednak, że jest to presja społeczna, szczególnie silna po tym, jak Apple, Microsoft, Samsung i inni wstrzymali dostawy i sprzedaż w Rosji już jakiś czas temu - po prostu nie wyglądało to dobrze dla LG z marketingowego punktu widzenia.

Nie da się jednak ukryć, że ruch ten może koreańską firmę bardzo dużo kosztować. Bo chociaż LG opuściło branżę smartfonów, to nadal ma duże udziały w rynku elektroniki użytkowej, która obejmuje szeroką gamę produktów, od telewizorów po klimatyzatory czy lodówki.

Jeśli zaś chodzi o Rosję, to po wyjściu z tego kraju LG i Samsunga kraj ten stracił dwie największe marki urządzeń na świecie - Rosjanie prawdopodobnie nadal będą mieli wybór, dzięki markom z Chin i innych krajów, ale ten będzie znacznie mniejszy.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wojna Ukraina-Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama