Reklama

Po raz pierwszy dokonano oblotu samolotu napędzanego... olejem kuchennym. To może być prawdziwa rewolucja

Siły powietrzne Wielkiej Brytanii (RAF) przeprowadziły pierwszy w historii lot transportowego samolotu wojskowego z wykorzystaniem w 100% zrównoważonego paliwa. To wielki sukces, który był możliwy dzięki zaskakującemu składnikowi. Biopaliwo zrobiono bowiem… ze zużytego oleju kuchennego.

  • RAF pochwalił się dokonaniem udanego przelotu samolotu z wykorzystaniem w 100% zrównoważonego biopaliwa.
  • RAF Voyager, którym na co dzień lata rodzina królewska przeleciał 90 minut.
  • Biopaliwo do samolotu stworzono z odpadów. Co zaskakujące wśród nich był... zużyty olej kuchenny.
  • Pomimo tak zaskakującego składnika, RAF zapewnia, że biopaliwo sprawdziło się znakomicie. Ma ono pomóc w osiągnięciu przez siły powietrzne zerowego śladu węglowego do 2040 roku.

RAF korzysta z biopaliwa zrobionego ze zużytego oleju kuchennego

Lot RAF Voyager na biopaliwie pobił już kilka rekordów. To pierwszy przypadek na świecie, kiedy wykorzystano ekologiczną substancję do napędzania samolotu wojskowego takich rozmiarów i zarazem pierwszy przypadek w Wielkiej Brytanii, kiedy w ogóle wykorzystano biopaliwo do napędzania samolotu.

Reklama

Użycie biopaliwa jest niezwykle ważne dla RAF. Nie chodzi tu tylko o ochronę środowiska, ale także zwiększenie możliwości bojowych. Operując na zwykłym paliwie, brytyjskie siły powietrzne są zależne od światowych dostaw. Przejście na biopaliwo sprawiłoby więc, że RAF stałby się samowystarczalny. Dlatego dąży do przejścia na ekologiczne paliwo, chcąc osiągnąć zerowy ślad węglowy do 2040 roku.

Przez to RAF sięga po biopaliwo, które produkuje się ze zużytych surowców, nie wpływających na środowisko. Jednak nikt nie mógłby się spodziewać, że jedna z największych sił lotniczych na świecie użyje... biopaliwa ze zużytego oleju kuchennego.

Zwykły olej z kuchni może zmienić światowe lotnictwo

Biopaliwo opracowane do testowego lotu RAF stworzyło Air BP. Nazwano je HEFA-SPK i jest mieszanką produktów spożywczych z syntetyczną parafiną. Tworzy się je głównie z olejów i tłuszczów, które na co dzień możemy spotkać w naszej kuchni. RAF podaje, że to biopaliwo może zapewnić mniejszą emisję CO2 aż o 80%. To ogromny postęp i jak zaskakująco by to nie brzmiało, olej z naszych kuchni może doprowadzić do kluczowych zmian w lotnictwie.

Wyniki testów są naprawdę obiecujące. RAF Voyager przeleciał na oleju spożywczym blisko 90 minut, bez żadnych problemów. Wszystko było przeprowadzone tak, jakby samolot latał na normalnym paliwie. Dla RAF to istotne osiągnięcie w przejściu na całkowite korzystanie z biopaliwa, aby zachować zdolność bojową i chronić planetę. Siły powietrzne już tworzą plany kolejnych lotów na biopaliwie z oleju kuchennego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy