Spaceborne Computer-2, czyli kosmiczny komputer już po pierwszych testach na ISS

Podbój kosmosu nie będzie możliwy bez dostępu do superkomputerów pozwalających na skomplikowane obliczenia, a że korzystanie z tych na Ziemi nie wchodzi w grę. NASA od kilku lat próbuje instalować takowe w kosmosie.

Po ukończeniu pierwszej rundy eksperymentów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, przedstawiciele Hewlett Packard Enterprises i Microsoftu, odpowiedzialni za projekt Spaceborne Computer drugiej generacji, są bardzo zadowoleni z osiągniętych rezultatów. - Zdecydowanie widzimy zapotrzebowanie na komputery na skraju kosmosu. Możemy przyspieszyć przetwarzanie danych, możemy przyspieszyć zalety dla ludzkości - komentuje Mark Fernandez z HPE nadzorujący projekt z ramienia. A jeśli chodzi o wspomniane testy, obejmowały one cztery główne kategorie - obliczenia kwantowe, bezpieczeństwo, ochronę zdrowia i life science.

Reklama

Tak naprawdę to dopiero początek przygody, bo Spaceborne Computer-2 jest na ISS dopiero od lutego i ma przed sobą jeszcze 29 innych eksperymentów, a być może nawet więcej, jeśli w międzyczasie pojawi się taka potrzeba. Zostały one zaplanowane na 2-3 lata. Co warto podkreślić, w ujęciu historycznym przetwarzanie danych na orbicie zawsze było wyzwaniem, bo hardware i software budowany na specjalnie zamówienie do pojazdów kosmicznych zwykle oferował niższe prędkości przetwarzania i mniejszą ilość pamięci niż rozwiązania tworzone do klasycznych ziemskich zastosowań. Innym problemem było też od zawsze przesyłanie danych, przez co uruchamianie algorytmów w kosmosie i przesyłanie ich wyników na Ziemię było mocno utrudnione.

Spaceborne Computer-2 podłączony do microsoftowej chmury Azure sprawia, że te kłopoty odchodzą w niepamięć, bo można przetwarzać wyniki bezpośrednio na orbicie. Hewlett Packard Enterprises robi zaś wszystko, by udowodnić, że konwencjonalne superkomputery z oprogramowaniem open-source mogą służyć szerokiemu gronu klientów związanych z działalnością kosmiczną, w tym naukowcom zajmującym się badaniami na stacjach kosmicznych czy potencjalnie na innych planetach.

Dla przykładu jeden z eksperymentów prowadzonych przez Spaceborne Computer-2 dotyczył genomiki - żeby lepiej zrozumieć wpływ lotów kosmicznych na astronautów, badacze zgromadzili i przetwarzali dane za pomocą wspomnianego komputera, a następnie wysłali je do chmury Azure, żeby porównać je z publicznymi bazami danych. Bez pomocy dostępnego w kosmosie komputera podłączonego do chmury, musieliby czekać dni, tygodnie, a nawet miesiące, żeby pobrać potrzebne dane, ale z udziałem Spaceborne Computer-2 całość zajęła kilka minut!

Źródło: GeekWeek.pl/SpaceNews / Fot. Microsoft

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy