Reklama

W Polsce nastąpił pierwszy na świecie start rakiety z silnikiem detonacyjnym [WIDEO]

Na naszych oczach dzieje się historia. Zespół inżynierów z Łukasiewicz - Instytutu Lotnictwa przeprowadził pierwszy w historii przemysłu kosmicznego start rakiety z obrotowym silnikiem detonacyjnym.

Test obrotowego silnika rotacyjnego

Ta rewolucyjna technologia to przyszłość napędów lotniczych i kosmicznych. To niesamowite, że pracuje się nad nią w różnych częściach świata, ale to właśnie w Polsce powstał najbardziej zaawansowany tego typu silnik, a nawet został pomyślnie przetestowany.

Inżynierowie z Łukasiewicz - Instytutu Lotnictwa przeprowadzili test rakiety z obrotowym silnikiem detonacyjnym RDE (Rotating Detonation Engine), który zasilany jest ciekłymi materiałami pędnymi. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że tymi materiałami jest ciekły propan i ciekły podtlenek azotu.

Reklama

Do startu rakiety doszło 15 września na poligonie użytkowanym przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce pod Warszawą. Ze względów bezpieczeństwa, dopiero teraz poinformowano o tym wydarzeniu. Próbny silnik zadziałał zgodnie z planem. Pracował bezustannie przez 3,2 sekundy i zdołał rozpędzić rakietę do prędkości ok. 324 km/h. W trakcie testu wzbiła się ona na wysokość ok. 450 metrów.

Niedawno również Japonia przeprowadziła eksperymenty z rakietą napędzaną obrotowym silnikiem detonacyjnym RDE. Jednak w przypadku technologii opracowanej przez inżynierów z Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA), silnik RDE działał na gazowe materiały pędne i został uruchomiony w rakiecie dopiero w przestrzeni kosmicznej, a nie już w chwili jej startu. Ten nastąpił na silniku pomocniczym.

Jak podkreślają inżynierowie z Łukasiewicz-ILOT, polskie rozwiązanie wyróżnia się umożliwieniem całkowicie samodzielnego startu rakiety już z poziomu gruntu. To znacznie bardziej zaawansowany poziom technologiczny obrotowego silnika detonacyjnego od japońskiego wynalazku i każdego innego, jaki dotychczas powstał na świecie.

W silnikach RDE spalanie odbywa się przy wyższym ciśnieniu. Posiadają one prostą i zwartą konstrukcję. Są lekkie, wytrzymałe i bardzo tanie w produkcji, zwłaszcza w porównaniu z klasycznymi napędami silników rakietowych. Tego typu napędy mają w niedalekiej przyszłości zastąpić silniki w rakietach i samolotach. Dzięki temu ich budowa i serwisowanie będzie znacznie tańsze, a eksploatacja o wiele dłuższa. Wygląda na to, że Polacy odegrają ogromną rolę w tej globalnej rewolucji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL