Reklama

W sieci 6G to człowiek będzie wielką anteną. Foliarze mieli rację?

Budowa sieci 5G budzi mnóstwo kontrowersji. Jej przeciwnicy uważają, że przez tę technologię zginie wielu ludzi, a jeszcze więcej będzie borykało się z poważnymi chorobami. Naukowcy jednak tworzą już podstawy do następnej jej generacji, czyli sieci 6G.

Budowa sieci 5G budzi mnóstwo kontrowersji. Jej przeciwnicy uważają, że przez tę technologię zginie wielu ludzi, a jeszcze więcej będzie borykało się z poważnymi chorobami. Naukowcy jednak tworzą już podstawy do następnej jej generacji, czyli sieci 6G.
W sieci 6G to człowiek będzie anteną. Foliarze mieli rację? /123RF/PICSEL

Sieć 5G jeszcze nie stała się standardem na całym świecie, a już największe koncerny technologiczne rozpoczęły prace nad projektem budowy jej następcy, czyli sieci 6G. Technologia 5G pracuje na wyższych częstotliwościach od 4G, co wiąże się z większą emisją promieniowania elektromagnetycznego. Fani teorii spiskowych uważają, że generowane przez smartfony z modułami 5G promieniowanie może drastycznie zwiększyć szanse na pojawienie się np. nowotworów mózgu.

Tymczasem pierwsze projekty sieci 6G jeszcze bardziej przerażają przeciwników superszybkiej komunikacji przyszłości. Inżynierowie zamierzają bowiem wykorzystać ludzi jako żywe anteny do zapewnienia globalnej komunikacji. Przynajmniej takie plany przedstawił Jie Xiong, profesor prestiżowej amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology (MIT).

Reklama

W sieci 6G ludzie staną się antenami do przesyłu danych

Jak tłumaczy Xiong, sieć 5G działa za pośrednictwem fal radiowych, ale urządzenia je wykorzystujące zużywają sporo energii. W przypadku sieci 6G będzie potrzeba jeszcze więcej energii, którą będzie można pozyskać za pomocą samych ludzi. Naukowcy z zespołu Xionga zbudowali okrągłą miedzianą cewkę, którą można przymocować do różnych przedmiotów, w tym ścian, smartfonów czy laptopów. Jednocześnie odkryto, że cewkę tę można zastosować jako bransoletkę na ludzką rękę.

Takie urządzenie będzie kosztować mniej niż pół dolara, ale zgromadzi wystarczającą ilość energii do zasilenia niektórych czujników, które będą potrzebne do funkcjonowania sieci 6G. Jest wielce prawdopodobne, że sieć 6G będzie bazowała na emisji światła widzialnego. Dane mają być transmitowane w postaci impulsów świata za pomocą diod LED.

Sieć 6G ma być 1000 razy szybsza od technologii 5G

Pierwsze eksperymenty urządzeń technologii 6G pokazały, że dane można odbierać i przesyłać w odległości ponad 100 metrów w paśmie o częstotliwości od 100 Ghz do 10 Thz. Prędkość przesyłu danych wynosiła 1 Tb/s. To ogromny wzrost jakości transmisji w porównaniu do sieci 5G. Przypominamy, że obecnie w większości przypadków transfer wynosi ok. 1 Gb/s, więc w przypadku 6G mamy tu aż 1000-krotny wzrost przepustowości.

Co ciekawe, badania chińskich naukowców wykazały, że sieć 6G może zwiększyć nasze zdolności intelektualne. W trakcie przeprowadzonych eksperymentów, naukowcy zaobserwowali przyspieszony wzrost neuronów w mózgach myszy, po wystawieniu ich na krótkotrwałe promieniowanie o niskiej dawce fal terahercowych. Zaskakujące wyniki dotyczą trzyminutowej ekspozycji na 100-mikrowatowe promieniowanie pulsacyjne o częstotliwościach od 0,3 do 3 teraherców.

Chińczycy mówią, że 6G zapewni nam lepszą jakość życia

Neurony w mózgach myszy wzrosły prawie o 150 procent w porównaniu z tkanką kontrolną hodowaną na szalce Petriego. Zwiększyła się również całkowita długość połączeń między neuronami, a także podwoiła w ciągu zaledwie trzech dni. Co najważniejsze, analiza molekularna sugeruje, że odsłonięte komórki mózgowe pozostały zdrowe. Oznacza to, że sieć 6G, która będzie pracowała na dużo wyższych częstotliwościach niż 4G i 5G, w określonych warunkach może okazać się korzystna dla naszych mózgów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: sieć 6g

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy