Reklama

VTec PRO V39 - nieczuła dama

Rywalizacja na rynku odtwarzaczy multimedialnych wciąż się zaostrza i do rozgrywki włącza się coraz większa liczba producentów. Czy szanse w tej bitwie ma firma VTec?

Aby odpowiedzieć na to pytanie postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej odtwarzaczowi PRO V39. Urządzenie (testowany przez nas model dysponował 2 GB pamięci - dostępne są też wersje 4,8 i 16 GB) zwraca uwagę przede wszystkim swoim designem. Stylowa obudowa z czarnym panelem dotykowego wyświetlacza (2,6 cala, 262 tysięcy kolorów) z jednej strony i chromowanym, połyskliwym tyłem robi bardzo dobre, wręcz ekskluzywne wrażenie. Na bocznych ścianach odtwarzacza mieszczą się: wyjście słuchawek, złącze przewodu USB i włącznik główny. Krótkie naciśnięcie tego ostatniego pozwala uruchomić V39 w całkiem prosty sposób, ale dość niefortunne i nieergonomiczne ułożenie klawisza blokady (tuż obok włącznika) sprawia, że chcąc zablokować panel możemy przez przypadek wyłączyć odtwarzacz.

Reklama

Dotykowy wyświetlacz, w który wyposażono testowane urządzenie jest, trzeba to przyznać, bardzo czytelny, dzięki czemu obsługa odtwarzacza jest prosta i intuicyjna. Niemiłym zaskoczeniem jest jednak swoista niewrażliwość panelu na dotyk - czasem, aby uruchomić daną funkcję odtwarzacza musieliśmy się trochę pomęczyć i zdrowo "nawciskać".

Po prawej stronie wyświetlacza umieszczone są skróty pozwalające na regulację głośności, powrót do najwyższego poziomu menu, dostęp do dyktafonu i notatnika. Obsługa tej ostatniej i skądinąd bardzo przydatnej funkcji może okazać się jednak ze względu na wspomnianą wcześniej "nieczułość" nieco niewygodna i aby ułatwić sobie życie warto przy pisaniu posłużyć się dołączonym do odtwarzacza rysikiem.

Sam wyświetlacz V39 umożliwia użytkownikowi włączenie odtwarzacza plików wideo (WMV, AVI - Xvid, MPEG4 i MPEG1), plików muzycznych (MP3, WMA, WAV, OGG - korektor oferuje ustawienia: Normal, Rock, Jazz, Classic, Pop oraz ustawienia użytkownika), podglądu zdjęć (JPG, BMP, GIF), dyktafonu, funkcji e-book i wbudowanego w odtwarzacz radia FM (w jego pamięci mieści się do 30 stacji). Pozostałe zakładki widoczne na ekranie pozwalają uruchomić dodatkowe opcje odtwarzacza (notatnik, stoper, kalkulator i menadżer plików),gry i regulować ustawienia samego odtwarzacza.

Ogólnie rzecz biorąc można zatem przyjąć, że testowany przez nas model wypada na tle konkurencji dość przyzwoicie. V39 dzięki zastosowanemu w nim panelowi typu touchpad i swej funkcjonalności nie odstaje zasadniczo od standardów dominujących w tym segmencie rynku elektroniki użytkowej. Odtwarzacz dysponuje właściwie wszystkimi obowiązkowymi opcjami multimedialnymi, a zastosowanie dodatków takich jak stoper czy kalendarz również zasługuje na pochwałę i pozwala wykorzystać urządzenie także w bardziej nietypowych sytuacjach. Podczas testów praktycznych mogliśmy też przekonać się, że zarówno pod względem jakości odtwarzanego dźwięku, jak i wyświetlanego na ekranie obrazu odtwarzacz sprawuje się całkiem dobrze. Do końca jednak nie mogliśmy pogodzić się z tym, że tak często pozostawał nieczuły na nasz delikatny dotyk...

VTec PRO V39, specyfikacja techniczna:

Wyświetlacz: 2,6-calowy, dotykowy TFT - 262 tysiące kolorów

Pamięć: 2/4/8/16 GB

Funkcje: obsługa plików WMV, AVI, MP3, WMA, WAV, OGG, JPG, BMP, GIF, radio FM, dyktafon, e-book

Wymiary: 80mm x 47mm x 11mm

PLUSY:

- łatwość obsługi

- ekskluzywny design

- funkcjonalność

MINUSY:

- nieergonomiczny przycisk blokady

- niedopracowany panel dotykowy

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama