Reklama

Co w spodniach piszczy

Utarło się powiedzenie, że spodnie w domu powinien nosić tylko mężczyzna. Jednak jak to z tymi spodniami było? Czy naprawdę były takie męskie od zawsze?

Spodnie do Europy trafiły z Azji, gdzie nosili je pasterze. Pierwsi założyli je Galowie, którzy uchodzili wówczas za barbarzyńców i ówczesny cywilizowany świat nie chciał brać z nich przykładu. Moda jednak zaczęła się zmieniać i w końcu Rzymianie ulegli magii spodni. Już w II wieku n.e. w Cesarstwie zaczęto nosić spodnie, jednak pamiętając ich pochodzenie przykrywali je tuniką.

Prawdziwym przełomem dla spodni było średniowiecze, które wbrew pozorom było bardzo kolorowe. Ówczesne spodnie nie pasowały zupełnie do lansowanego przez kościół ubóstwa i umartwiania.

Reklama

W wiekach średnich spodnie były bardzo krótkie, można powiedzieć, że były to miniszorty. Ubierano do nich długie kolorowe pończochy.

Prawdziwy średniowieczny modniś zakładał pończochy, których jedna nogawka musiała znacząco różnić się od drugiej. I to nie tylko barwą, ale też i wzorem, który był na nich. Księża grzmieli z ambon i grozili ekskomuniką młodym rycerzom, gdyż taka "różnorodność nie była miła Bogu."

Odrodzenie przyniosło niewielkie zmiany: spodnie stały się nieco dłuższe i bufiaste. Wzorem dla całej Europy był wówczas najpotężniejszy dwór Starego Świata - dwór Hiszpanii.

W renesansie przywiązywano do stroju wielką wagę. Przypomniano sobie słowa Marka Aureliusza, że "wygląd człowieka jest jego najlepszym listem polecającym". Noszono wyszukane materiały i ozdoby.

W XVI wieku zaczęto też robić pierwsze przymiarki odziania w spodnie kobiety. Pierwszą damą odzianą w spodnie była francuska królowa Margot. Moda ta jednak długo się nie utrzymała i aż do XX wieku spodnie były dla kobiet zakazane.

Wystarczy wspomnieć, że niewiele lat przed tym, jak królowa Margot ubrała spodnie na stosie spłonęła Joanna d'Arc, a jednym z najważniejszych zarzutów był ten dotyczący noszenia przez nią spodni.

Dla historii spodni najważniejszy był jednak wiek XVII. Wcześniej modowe szlaki przecierały Hiszpania i Włochy, teraz za sprawą Ludwika XIV na czoło wysunęła się Francja i miała tej pozycji już nigdy nie oddać.

XVII-wieczne spodnie zaczęły przypominać nieco spódniczki. Pojawiło się jeszcze więcej ozdób, koronek, wstążek i galonów. Jedynie Rzeczpospolita nie uległa tej modzie i noszono proste spodnie wpuszczone do kolorowych, skórzanych butów.

Długie spodnie, jakie znamy teraz pojawiły się wraz z Rewolucją Francuską. Zrównała ona obywateli nie tylko pod względem prawnym, ale też modowym.

Ubiór miał być jak najprostszy, niewyróżniający się. A każdy przejaw modowej ekstrawagancji na wzór ludwikowski był traktowany podejrzanie.

Od XIX wieku spodnie wyglądają właściwie tak samo. Różni je jedynie szerokość nogawek. W tym stuleciu spodnie też coraz odważniej zaczęły ubierać kobiety, choć nie było to mile widziane zwłaszcza w ortodoksyjnych kręgach religijnych.

Ponoć pierwszą kobietą, która ubrała męski strój była George Sand i nie był to feministyczny protest, a raczej oznaka oszczędności - spodnie były dużo tańsze, niż XIX-wieczne suknie.

Spodnie noszone przez kobiety były jeszcze źle widziane w latach 50-tych XX wieku, choć okres dwudziestolecia i II Wojny Światowej spowodował wyzwolenie kobiet w wielu sferach, tak spodnie zostawały symbolem męskości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama