Reklama

Jest dobrze, a będzie lepiej! Starlink wkracza na Antarktydę

McMurdo usprawnia kontakt z cywilizowanym światem. W stacji badawczej znajdującej się na Antarktydzie pojawił się właśnie internet od Elona Muska. Od tej pory usługa Starlink jest już dostępna – przynajmniej potencjalnie – na wszystkich siedmiu kontynentach.

McMurdo to główny ośrodek nauk o klimacie i geologii na Antarktydzie. Już wcześniej dysonował połączeniem internetowym dostarczanym satelitarnie. Konkurencja w tym sektorze okazuje się jednak zacięta również na antarktycznej stacji badawczej. Ograniczona przepustowość dotychczasowego łącza zmusiła naukowców do skorzystania z oferty SpaceX.

To tylko lub aż testy

O nowym usprawnieniu w kontakcie ze światem zewnętrznym poinformowano na profilu National Science Foundation na Twitterze. W oficjalnym komunikacie pojawiła się informacja o usłudze polar, która jest specjalnie dostosowana potrzeb polarników.

Reklama

W miejscach tak odległych, jak Antarktyda nie da się dostarczyć internetu tradycyjnymi metodami. Należy szukać rozwiązań, które okażą się skuteczniejsze. SpaceX ma zamiar wykorzystać do tego kosmiczne lasery. Pomysł ten nie tylko brzmi dość futurystycznie, ale również umożliwia szybkie połączenia między odległymi satelitami.

Lasery to przyszłość

Obecnie SpaceX testuje to rozwiązanie w ograniczonym zakresie. W przyszłości ma zamiar stworzyć coś w rodzaju sieci kratowej, która będzie łączyła z internetem nawet najbardziej odległe lokalizacje takie, jak Antarktyda i środek oceanu.

Łącza laserowe będą rozwijane w przyszłych wersjach satelitów Starlink, co powinno wpłynąć na przyspieszenie internetu i zwiększenie odporności sieci. Co ciekawe - SpaceX nie jest wcale laserowym pionierem - NASA robi to od dawna, szukając sposobu na szybkie dostarczenie internetu dla misji Artemis.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy