Reklama

Chłód zatrzymuje rozwój nowotworów. U myszy na pewno. A jak jest z ludźmi?

U myszy, które żyły przez kilka dni w temperaturze 4 stopni, zatrzymał się rozwój pięciu różnych typów nowotworów. Badanie powtórzono także na ludziach, a wyniki są obiecujące. Ale warto powstrzymać entuzjazm.

Czy sposobem na nowotwory może okazać się zimno? Być może tak, wynika z badań prowadzonych na myszach, zdrowych ochotnikach oraz jednym chorym na chłoniaka Hodgkina.

Naukowcy od dawna wiedzą, że komórki nowotworów bardzo potrzebują glukozy. Na utrudnianiu im dostępu do niej opiera się działanie niektórych leków przeciwnowotworowych. 

Wiadomo też, że równie żarłocznie glukozę spalają komórki brunatnej tkanki tłuszczowej. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy można je pobudzić do działania i zabrać glukozę komórkom nowotworów.

Reklama

Wiele wskazuje na to, że tak. Chłód zatrzymuje rozwój nowotworów.

Brunatna tkanka tłuszczowa ma niewiele wspólnego ze zwykłą, białą tkanką tłuszczową, która gromadzi się nam na brzuchach i której rolą jest przechowanie zapasów w postaci tłuszczu. Brunatnej tkanki jest w organizmie niewiele, a powstaje głównie pod wpływem zimna. Jej głównym celem jest ogrzewanie organizmu właśnie przez spalanie glukozy.

To działa na myszy

Badacze wszczepili laboratoryjnym myszom pięć różnych typów komórek nowotworowych. Potem trzymali je w chłodzie, w temperaturze około 4 stopni Celsjusza, przez kolejne 20 dni.

Sprawiło to - bez niespodzianek - że brunatna tkanka tłuszczowa zaczęła spalać glukozę. Oznaczało to mniej paliwa dla komórek nowotworowych. A to powstrzymało rozwój nowotworowych zmian.

Naukowcy sprawdzili działanie chłodu na trzy sposoby

Myszy trzymane w chłodzie przeżywały dwukrotnie częściej niż myszy, którym także wszczepiono komórki nowotworów, lecz trzymano w temperaturze pokojowej.

Naukowcy chcieli potwierdzić ten efekt, więc u części myszy usunęli brunatną tkankę tłuszczową chirurgicznie. U części zaś wyłączono gen, który umożliwia tej tkance spalanie glukozy i podnoszenie temperatury ciała. 

U jednych i drugich myszy nowotworowe zmiany zaczęły się powiększać. Powiększały się też na diecie bogatej w glukozę, co również sugeruje, że to jej niedobór ograniczał wzrost nowotworowych komórek.

Czy to działa na ludzi?

W kolejnym badaniu udział wzięli ludzie. Z oczywistych względów etycznych nikt nie wszczepi zdrowym ochotnikom nowotworowych komórek. Badano tylko sam efekt chłodu na aktywność brunatnej tkanki tłuszczowej.

Ochotnicy przez dwa tygodnie spędzali między 2 a 6 godzinami dziennie w pomieszczeniu o temperaturze 16 stopni. Podobnie jak u myszy, włączyła się u nich aktywność brunatnej tkanki tłuszczowej.

Zbadano również jednego pacjenta z chłoniakiem Hodgkina. Przez tydzień w pomieszczeniu, w którym przebywał, utrzymywano temperaturę 22 stopni. U niego również zaobserwowano aktywność brunatnej tkanki tłuszczowej i zmniejszone zużycie glukozy przez komórki nowotworu.

To wymaga dalszych badań. Chłód nie jest dobry dla każdego

Odkrycia te są bardzo solidne, ale niewątpliwie wymagają dalszych badań. Sam chłód nie wystarcza do zwalczenia nowotworu, jedynie zatrzymuje jego rozwój. 

Żeby osiągnąć więcej, czyli remisję, trzeba podawać leki (zwykle są to leki cytotoksyczne, zwane chemioterapeutykami, a potocznie “chemią"). Tu pojawia się wątpliwość. Niskie temperatury mogą niekorzystnie wpływać na wyniki chemioterapii.

Glukozę spalają poza tym wszystkie komórki naszego ciała. Osoby z zaawansowaną chorobą nowotworową mogą być w zbyt słabym ogólnym stanie zdrowia, by ograniczenie ilości glukozy także zdrowym komórkom organizmu było bezpieczne dla zdrowia.

Są też osoby, których tkanka tłuszczowa nie reaguje na niską temperaturę. Powstaje u nich “uszkodzona" brunatna tkanka tłuszczowa, która nie spala glukozy tak chętnie.

Z tych powodów warto powstrzymać entuzjazm. Zanim chłód trafi do arsenału medycznych sposobów walki z nowotworami, naukowcy muszą przeprowadzić jeszcze wiele badań.

Pracę (“Brown-fat-mediated tumour suppression by cold-altered global metabolism") opublikowano w tygodniku “Nature".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy