Anonimowi biorą na cel pedofilów

Wcześniej w tym tygodniu słynna grupa hacktywistów kryjąca się pod szyldem Anonymous wypowiedziała wojnę sieciowym pedofilom. W ciągu tygodnia ofiarą ataku padło około 40 stron, a dane ponad 1500 ich użytkowników trafiły do publicznej wiadomości.

Wcześniej w tym tygodniu słynna grupa hacktywistów kryjąca się pod szyldem Anonymous wypowiedziała wojnę sieciowym pedofilom. W ciągu tygodnia ofiarą ataku padło około 40 stron, a dane ponad 1500 ich użytkowników trafiły do publicznej wiadomości.

Wcześniej w tym tygodniu słynna grupa hacktywistów kryjąca się pod szyldem Anonymous wypowiedziała wojnę sieciowym pedofilom. W ciągu tygodnia ofiarą ataku padło około 40 stron, a dane ponad 1500 ich użytkowników trafiły do publicznej wiadomości.

Atak w głównej mierze skupił się na stronie Lolita City, która oferowała do tej pory pedofilom bezpieczne miejsce do wymiany między sobą dziecięcej pornografii.

Działała ona w niedostępnej publicznie sieci połączonych ze sobą komputerów, która tworzyła tak zwaną głęboką sieć (ang. Deep Web) - działając najprawdopodobniej w sieci TOR lub Freenet. Oznacza to, że nie była ona indeksowana przez żadne wyszukiwarki, a tym samym dostępna tylko dla wąskiej grupy osób, które o niej wiedziały. Obecnie uważa się, że ponad 2/3 zasobów internetu znajduje się właśnie w głębokiej sieci.

Reklama

Akcja Anonimowych rozpoczęła się od odnalezienia we wpisie dotyczącym stron jakie można znaleźć w głębokiej sieci na Hidden Wiki (odpowiednik Wikipedii znajdujący się w anonimowej sieci TOR) witryn dedykowanych pornografii dziecięcej.

Na stronie Lolita City znajdowało się ponad 100 GB takich materiałów. Anonimowi przeprowadzili więc na serwer, na którym strona stała szereg ataków, po pierwsze dobierając się do bazy danych z danymi użytkowników, a po drugie - doprowadzając do jego wyłączenia.

Anonymous przyświeca jednak tu jeszcze jeden cel poza dobrem dzieci. Pedofile bowiem, jak nikt inny, szkodzą idei anonimowości w sieci. To właśnie ich podają politycy jako główny cel przy wymyślaniu różnych głupich pomysłów na jej ograniczenie (). Dlatego walcząc z sieciowymi pedofilami pomagają oni także sami sobie - a także nam - wszystkim internautom.

Pełna lista 1589 zarejestrowanych użytkowników pedofilskiego portalu wraz z opisem akcji znajduje się .

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy