Arabski szejk głosi, że Ziemia stoi w miejscu

Czy Ziemia rzeczywiście kręci się wokół własnej osi? Arabski szejk podczas wykładu obalił to, co dla nas wydaje się oczywistością od dawien dawna. Wpaja studentom, że to Słońce obiega Ziemię, obala Kopernika, w dodatku przedstawia porażające wytłumaczenie...

Czy Ziemia rzeczywiście kręci się wokół własnej osi? Arabski szejk podczas wykładu obalił to, co dla nas wydaje się oczywistością od dawien dawna. Wpaja studentom, że to Słońce obiega Ziemię, obala Kopernika, w dodatku przedstawia porażające wytłumaczenie...

Czy Ziemia rzeczywiście kręci się wokół własnej osi? Arabski szejk podczas wykładu obalił to, co dla nas wydaje się oczywistością od dawien dawna. Wpaja studentom, że to Słońce obiega Ziemię, obala Kopernika, w dodatku przedstawia porażające wytłumaczenie.

Arabscy filozofowie są uważani za pionierów w obserwacjach nieba, wykreślaniu gwiazdozbiorów i głoszeniu śmiałych teorii, przez które nawet w średniowiecznej Europie mogliby spłonąć na stosie. Astronomia zaczęła raczkować już w piątym wieku przed naszą erą, kiedy Babilończycy wyznaczyli dziesiątki konstelacji na niebie, nazwali je i tak też pozostało aż po dziś dzień.

Reklama

Jednak czasy zmieniają się, dżihadyści starają się za wszelką cenę wymazać to, co powinno być pielęgnowane, jako scheda po starożytnych astronomach. Zadziwiającym brakiem wyobraźni wykazał się ostatnio szejk Bandar al-Khaibari, który w Zjednoczonych Emiratach Arabskich prowadzi wykłady dla studentów z zakresu astronomii.

Chyba minął się ze swym powołaniem, ponieważ jego teorie obalają największych astronomów ludzkości, od Arystotelesa poczynając, a na Koperniku kończąc. Co więcej, arabski nauczyciel do miażdżenia powszechnie przyjętych zasad, wykorzystuje kubek z wodą.

Pasjonujący wykład szejka o obrotach sfer niebieskich.

Podczas jednego z takich odkrywczych wykładów, który został nagrany przez anonimowego studenta i opublikowany w sieci, szejk w kilku zdaniach, jak po maśle, rozprawia się z większością żelaznych praw fizyki. Kubek z wodą to Ziemia, która według szejka stoi w miejscu. Nie tylko nie wiruje wokół własnej osi (doba), ale też nie obiega Słońca (rok).

Wstrzymał samolot i... Ziemię

Szejk wskazuje na samolot, który startuje z lotniska w Szardży pod Dubajem i ma za cel Chiny. Gdyby Ziemia obracała się ze wschodu na zachód (przeciwnie niż obecnie), a samolot zawisłby bez ruchu w powietrzu, to Chiny po krótkim czasie same znalazłyby się pod samolotem. Jeśli Ziemia obracałaby się w przeciwnym kierunku (tak jak obecnie), to samolot nigdy nie doleciałby do Chin, bo one po prostu by przed nim uciekły - tak szejk wytłumaczył nowe zasady fizyki.

Oczywiście bez względu na to w którą stronę obraca się Ziemia, Chiny prędzej czy później dotarłyby do "wiszącego w powietrzu samolotu", ale przecież według szejka Ziemia się nie obraca, więc nie ma się co dalej zagłębiać w te pomysły.

Otóż samolot przemieszczający się z punktu A do punktu B podlega tej samej sile, która sprawia, że atmosfera wiruje wraz z powierzchnią ziemi. Na równiku jest to 1667 kilometrów na godzinę. Tego ruchu jednak nikt z nas nie odczuwa bo istnieje coś takiego, jak grawitacja. Nie musimy się więc obawiać, że przy takiej prędkości obrotu poprzewracamy się lub, co gorsza, powypadamy z Ziemi w przestrzeń kosmiczną.

Jeden z dowodów na to, że Ziemia obraca się wokół własnej osi. Widok z sondy Galileo.

Skoro na Ziemi i w powietrzu podlegamy tej samej sile, to samolot pasażerski, nawet gdyby zawisł w powietrzu, to nawet po stu latach nie znalazłby się nad Chinami. Musi się poruszać, aby dolecieć do wybranego celu. W przypadku Szardży o wiele szybciej doleci do Pekinu lecąc na wschód niż na zachód. W pierwszym przypadku miałby do pokonania "tylko" 6 tysięcy kilometrów, zaś w drugim kilkukrotnie więcej, bo musi okrążyć prawie całą planetę.

Szejk obalając prawo grawitacji i ruchu ciał, położył na łopatki także teorię o ruchu obrotowym Ziemi, która zrodziła się już w czasach szkoły pitagorejskiej i ostatecznie sformułowana została przez Filolaosa z Tarentu około 2,5 tysiąca lat temu.

W tym samym czasie pojawiły się też pierwsze teorie, że Ziemia nie znajduje się w środku Układu Słonecznego, lecz jest "gwiazdą" krążącą wokół Słońca. Ostateczny wydźwięk tym teoriom dał Mikołaj Kopernik w 1543 roku w swym dziele: "O obrotach sfer niebieskich".

Skąd wiemy, że Ziemia się obraca?

No dobrze, wiemy, w przeciwieństwie do szejka, że Ziemia wiruje i obiega Słońce, skąd jednak mamy pewność, że to prawda? Samo spojrzenie na niebo i stwierdzenie, że gwiazdy, planety oraz Słońce i Księżyc, przesuwają się ze wschodu na zachód, wcale nie oznacza, że teoria ta jest prawdziwa, bo przecież Ziemia może stać w miejscu, a to one mogą się obracać wokół nas.

Jeden z dowodów na to, że Ziemia obraca się wokół własnej osi. Widok ze Stacji Kosmicznej.

Otóż ostateczne potwierdzenie tej oczywistej oczywistości zyskaliśmy dopiero w momencie, gdy pierwsze sondy kosmiczne opuściły naszą planetę i uwieczniły jej ruch obrotowy, co stało się zaledwie w ciągu ostatniego półwiecza. Kolejne potwierdzenie otrzymaliśmy od pierwszych ludzi w kosmosie. Czy cała wiedza ludzkości jest aż tak bzdurna, że można ją zamknąć w kubku z wodą?

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy