Ariel Atom z Chin

Chiny słyną z masowego kopiowania samochodów. Dotyczy to nie tylko tamtejszych firm motoryzacyjnych, ale także prywatnych osób, które z braku wymarzonego auta muszą radzić sobie w inny sposób. Zalicza się do nich pewien mieszkaniec Państwa Środka, który zapragną mieć Ariela Atoma.

Chiny słyną z masowego kopiowania samochodów. Dotyczy to nie tylko tamtejszych firm motoryzacyjnych, ale także prywatnych osób, które z braku wymarzonego auta muszą radzić sobie w inny sposób. Zalicza się do nich pewien mieszkaniec Państwa Środka, który zapragną mieć Ariela Atoma.

Chiny słyną z masowego kopiowania samochodów. Dotyczy to nie tylko tamtejszych firm motoryzacyjnych, ale także prywatnych osób, które z braku wymarzonego auta muszą radzić sobie w inny sposób. Zalicza się do nich pewien mieszkaniec Państwa Środka, który zapragną mieć Ariela Atoma.

Co potrzeba do stworzenia repliki jednego z najszybszych samochodów świata? Kilka rur, spawarka, cztery koła i silnik o pojemności 0,8 l i mocy 40 km. Podobno samochód startuje do 100 km/h w ok 10 s, a hamowanie z prędkości 60 km/h do 0 km/h zajmuje tylko 10 metrów. Zobaczcie Atoma z Chin.

Reklama
Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy