Automaty policzą za nas kalorie
Jeśli wydaje się Wam, że już żyjemy w zwariowanym świecie, gdzie niemal każdy obsesyjnie liczy spożywane kalorie, to nie widzieliście jeszcze wszystkiego. Niebawem w stałym użyciu mają pojawić się bowiem urządzenia, które zrobią to za nas - już podczas odbierania posiłku w knajpie lub wyciągania go z automatu będziemy znać jego wartość energetyczną.
Jeśli wydaje się Wam, że już żyjemy w zwariowanym świecie, gdzie niemal każdy obsesyjnie liczy spożywane kalorie, to nie widzieliście jeszcze wszystkiego. Niebawem w stałym użyciu mają pojawić się bowiem urządzenia, które zrobią to za nas - już podczas odbierania posiłku w knajpie lub wyciągania go z automatu będziemy znać jego wartość energetyczną.
Logicznie rzecz biorąc, nikt nie powinien mieć problemów z racjonalnym odżywianiem, bo wystarczy prosta matematyka, żeby policzyć ilość zjadanych i spalanych kalorii. W praktyce nie jest to takie oczywiste i wiele osób ma z tym kłopoty, dlatego już niedługo automaty z przekąskami i napojami, a także kasy w restauracjach będą prawdopodobnie wyświetlać ilość kalorii obecnych w wydawanym posiłku.
Pomysł ma podobno zachęcić do bardziej przemyślanego odżywiania i wybierania jedzenia o odpowiednich wartościach odżywczych, a nie tego, które akurat mamy pod ręką. Pomysłodawcom wydaje się chyba, że kiedy poznamy ilość kalorii zjadanych w każdym batoniku, to dwa razy zastanowimy się nad sięgnięciem po kolejny. Czy jednak ma to jakiś sens, bo przecież już teraz na opakowaniach znaleźć można wszystkie potrzebne informacje? Czas pokaże, a tymczasem radzić musimy sobie sami.
Źródło: