Eksperyment Galileusza odtworzony przez NASA

Według legendy (którą niektórzy historycy uznają za prawdę, inni zaś podważają) Galileusz miał dowieść, że upuszczone z wysokości obiekty spadają z takim samym przyspieszeniem zrzucając kule z Krzywej wieży w Pizie. Teraz eksperyment ten odtworzono z pomocą NASA, w najbardziej zaawansowanej komorze próżniowej jaką udało się stworzyć człowiekowi.

Według legendy (którą niektórzy historycy uznają za prawdę, inni zaś podważają) Galileusz miał dowieść, że upuszczone z wysokości obiekty spadają z takim samym przyspieszeniem zrzucając kule z Krzywej wieży w Pizie. Teraz eksperyment ten odtworzono z pomocą NASA, w najbardziej zaawansowanej komorze próżniowej jaką udało się stworzyć człowiekowi.

Według legendy (którą niektórzy historycy uznają za prawdę, inni zaś podważają) Galileusz miał dowieść, że upuszczone z wysokości obiekty spadają z takim samym przyspieszeniem zrzucając kule z Krzywej wieży w Pizie. Teraz eksperyment ten odtworzono z pomocą NASA, w najbardziej zaawansowanej komorze próżniowej jaką udało się stworzyć człowiekowi.

Galileusz w swoim słynnym doświadczeniu musiał użyć kul takiej samej wielkości, lecz wykonanych z innych materiałów - tak aby zredukować wpływ oporów powietrza. Później eksperyment ten został powtórzony na Księżycu, gdzie atmosfera w nim nie przeszkadza, a teraz postanowiono go odtworzyć w komorze próżniowej znajdującej się w należącym do NASA Space Power Facility w Ohio.

Reklama

Komora ta ma średnicę 30 metrów i 37 metrów wysokości, a w jej wnętrzu mieści się około 30 ton powietrza. Przed eksperymentami jest ono oczywiście wysysane, a w środku zostają zaledwie 2 jego gramy - dlatego nie stawia ono oporu i zrzucić można było w ramach doświadczenia piórko i ciężką kulę. Czy prawo swobodnego spadania udało się po raz kolejny potwierdzić? Zobaczcie sami. Jako narrator występuje profesor Brian Cox.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy