Falcon znowu pomyślnie ląduje na statku

Inżynierowie z SpaceX już piąty raz (czwarty na autonomicznej barce) pomyślnie wylądowali rakietą Falcon-9, i tym samym będą mogli wykorzystać je przy kolejnych startach. W ramach aktualnej misji, rakieta wyniosła na orbitę japońskiego satelitę telekomunikacyjnego JCSAT...

Inżynierowie z SpaceX już piąty raz (czwarty na autonomicznej barce) pomyślnie wylądowali rakietą Falcon-9, i tym samym będą mogli wykorzystać je przy kolejnych startach. W ramach aktualnej misji, rakieta wyniosła na orbitę japońskiego satelitę telekomunikacyjnego JCSAT...

Inżynierowie z SpaceX już piąty raz (czwarty na autonomicznej barce) pomyślnie wylądowali rakietą Falcon-9, i tym samym będą mogli wykorzystać je przy kolejnych startach. W ramach aktualnej misji, rakieta wyniosła na orbitę japońskiego satelitę telekomunikacyjnego JCSAT-16.

Jednak zadanie to nie było łatwe, ponieważ tym razem satelita musiał znaleźć się na orbicie geotransferowej (GTO). GTO jest orbitą eliptyczną, znajdującą się około 32 tysiące kilometrów z dala od naszej planety.

Tak więc Falcon spalił więcej paliwa, niż przy standardowych lotach, co sprawiło, że zostało go mniej dla inżynierów, którym było dużo trudniej wylądować rakietą na małej barce.

Reklama

SpaceX odnosi spore sukcesy w swoim sposobie wynoszenia ładunków na orbitę. Spośród wszystkich 11 wystrzelonych pojazdów, które miały ponownie osiąść na powierzchni Ziemi, bowiem 6 udało się odzyskać.

Jesienią nastąpi kolejny ważny krok, gdyż inżynierowie wykorzystają odzyskaną rakietę z kwietniowej misji, która wylądowała pomyślnie na autonomicznej platformie "Of Course I Still Love You".

Jeśli uda im się zrealizować misję i kolejny raz wylądować nią na ziemi, będziemy mogli mówić już o spełnieniu się wizji przyszłości, w której produkuje się rakiety wielokrotnego użytku.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy