Ford Evos - samochód w chmurze

Chmura przez niektórych uważana jest za przyszłość (patrz Apple z iCloud, czy Goole). Teraz dołączył do tej grupy Ford ze swoim konceptem Evos - samochodu, który ma być jednocześnie organizerem, odtwarzaczem muzycznym, kalendarzem, komputerem etc. Tak wygląda przyszłość motoryzacji?

Chmura przez niektórych uważana jest za przyszłość (patrz Apple z iCloud, czy Goole). Teraz dołączył do tej grupy Ford ze swoim konceptem Evos - samochodu, który ma być jednocześnie organizerem, odtwarzaczem muzycznym, kalendarzem, komputerem etc. Tak wygląda przyszłość motoryzacji?

Chmura przez niektórych uważana jest za przyszłość (patrz Apple z iCloud, czy Goole). Teraz dołączył do tej grupy Ford ze swoim konceptem Evos - samochodu, który ma być jednocześnie organizerem, odtwarzaczem muzycznym, kalendarzem, komputerem etc. Tak wygląda przyszłość motoryzacji?

Evos oczywiście zgodnie z modą będzie hybrydą spalinowo-elektryczną. I tak naprawdę niewiele więcej da się powiedzieć o jego mechanice, wnętrzu czy wyglądzie - który jest może nieco niestandardowy, lecz pamiętajmy że to koncept - jeśli kiedykolwiek trafi do produkcji seryjnej pewnie pozbędzie się tych otwieranych do góry drzwi.

Reklama

Największe nowinki mają znajdować się w komputerze pokładowym, który będzie podłączony do naszego komputera domowego, laptopa, smartfona i czego tam jeszcze chcemy. Dzięki temu przykładowo jeśli w kalendarzu w telefonie odwołamy spotkanie, samochód nie będzie nam o nim przypominał, będziemy mogli słuchać cały czas tej samej płyty, którą odtwarzaliśmy w domu przed wyjściem. Dodatkowo ma on nawet sugerować nam alternatywne trasy przejazdu biorąc pod uwagę nasz kalendarz oraz nawyki w prowadzeniu czy biorąc pod uwagę nasz kalendarz włączyć wcześniej klimatyzację czy ogrzewanie - tak żebyśmy mieli w środku optymalną temperaturę od pierwszej chwili.

No i jeszcze będzie on monitorował pracę naszego serca.

Maszyna zostanie zaprezentowana na zbliżających się targach motoryzacyjnych we Frankfurcie, tak więc nie będziemy długo czekać, żeby zobaczyć prawdziwy pojazd.

Ciekawi jesteśmy tylko jak Ford planuje go zabezpieczyć, bo przecież nadal w takich "podłączonych" samochodach najbardziej straszy wizja dzieciaków hackujących nasze ukochane autko.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama