Gadżeciarski samochód Jamesa Bonda

James Bond to ucieleśnienie prawdziwego mężczyzny, którego otaczają piękne kobiety, najnowocześniejsze gadżety i najszybsze samochody. Chyba nie ma faceta, który nie chciałby choć przez chwilę stać się agentem 007. Zobaczcie zatem gadżet na kółkach, który sprawia, że ma się w sobie to coś.

James Bond to ucieleśnienie prawdziwego mężczyzny, którego otaczają piękne kobiety, najnowocześniejsze gadżety i najszybsze samochody. Chyba nie ma faceta, który nie chciałby choć przez chwilę stać się agentem 007. Zobaczcie zatem gadżet na kółkach, który sprawia, że ma się w sobie to coś.

James Bond to ucieleśnienie prawdziwego mężczyzny, którego otaczają piękne kobiety, najnowocześniejsze gadżety i najszybsze samochody. Chyba nie ma faceta, który nie chciałby choć przez chwilę stać się agentem 007.

Od czasu do czasu nadarza się okazja, aby choć w części zasmakować takiego stylu życia za sprawą aukcji, na której można kupić (widoczną na fotkach) legendarną zabawkę. Aston Martin DB5, którym jeździł sam Sean Connery w filmach Operacja Piorun i Goldfinger. Taka przyjemność może Was jednak kosztować bagatela 5 milionów dolarów, bo na świecie są tylko dwa egzemplarze tego samochodu.

Reklama

Oczywiście w pojeździe nie brakuje gadżetów, które nie raz Bondowi uratowały skórę, takich, jak: zasłona dymna, rozlewacz oleju na drogę, kuloodporna tarcza i urządzenie śledzące pluskwy.

Właścicielem jednego z tych niesamowitych samochodów od 1969 roku był Jerry Lee. No i jak? Chcielibyście przejechać się taką gadżeciarską furą? Koniecznie zobaczcie galerię fotek.

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy