Hollywood oczarowany filmem studenta z Berlina

Krótki film science-fiction stworzony przez 22-letniego studenta z Berlina, rzucił na kolana Hollywood. Kaleb Lechowski, studiuje na berlińskiej Mediadesign Hochschule i od 7 miesięcy, w wolnym czasie, zajmował się tworzeniem scenariusza i grafiki do swojego krótkometrażowego filmu, który powala swoim rozmachem, i to przy praktycznie zerowych kosztach produkcji.

Krótki film science-fiction stworzony przez 22-letniego studenta z Berlina, rzucił na kolana Hollywood. Kaleb Lechowski, studiuje na berlińskiej Mediadesign Hochschule i od 7 miesięcy, w wolnym czasie, zajmował się tworzeniem scenariusza i grafiki do swojego krótkometrażowego filmu, który powala swoim rozmachem, i to przy praktycznie zerowych kosztach produkcji.

Krótki film science-fiction stworzony przez 22-letniego studenta z Berlina, rzucił na kolana Hollywood. Kaleb Lechowski, studiuje na berlińskiej Mediadesign Hochschule i od 7 miesięcy, w wolnym czasie, zajmował się tworzeniem scenariusza i grafiki do swojego krótkometrażowego filmu, który powala swoim rozmachem, i to przy praktycznie zerowych kosztach produkcji.

Jak twierdzi Kaleb, praktycznie cały film (scenariusz, grafika i animacja) jest jego autorstwa, jedynie dubbing postaci i dźwięk przygotowali jego znajomi Dave Masterson i Hartmut Zeller. Co ciekawe, cała produkcja została stworzona na szkolnym sprzęcie. Opublikowany na Vimeo film, który możecie obejrzeć poniżej, został przez Lechowskiego nazwany R'ha.

Reklama

Fabuła filmu jest przewidywalna, ponieważ podobna jest do większości filmów o tej tematyce, ale pomimo tego, wraz z cudowną animacją, zwyczajnie zadziwia. Planetę zamieszkałą przez obcych ogrania wojna, która wybucha w wyniku buntu maszyn, przeciwko swoim władcom. Po wojnie rasa obcych ewakuowała ocalałych w nieznane miejsce. Nasz główny bohater jest jednym z pilotów przewożących owych kosmitów. Niestety, pech chciał, że został zatrzymany przez maszyny, które usiłowały wyciągnąć z niego informację na temat lokalizacji uciekinierów. Czy im się udało? Zobaczcie sami.

Scott Glassgold z IAM Sports & Entertainment jest zafascynowany filmem: "Jego praca jest nie tylko profesjonalna, ale również niezwykła. Są tam ujęcia, które wyglądają jak żywcem wyjęte z filmu o budżecie o co najmniej 150 milionów dolarów". Jak widać, Hollywood jest zainteresowany młodymi, zdolnymi i przede wszystkim tanimi entuzjastami sztuki filmowej, mogącymi znacząco obniżyć koszty produkcji największych hitów ówczesnego kina.

Kaleb, już za kilka tygodni wyląduje w Los Angeles i wraz z Glassgoldem będą szukać potencjalnych klientów do stworzenia pełnometrażowej wizji Lechowskiego. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać.

from on .

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy