Jak uniknąć mandatu z pomocą fizyki

Amerykańscy policjanci zatrzymali ostatnio mężczyznę, który nie zatrzymał się na znaku stop. Sprawa zdawała się być prosta więc wystawili oni mu mandat na kwotę 400$. Jak się okazało - sprawa wcale tak prosta nie była bo zatrzymany to Dmitrij Kriukow - fizyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Diego. Przy użyciu swojej naukowej wiedzy był on w stanie mandat całkowicie podważyć.

Amerykańscy policjanci zatrzymali ostatnio mężczyznę, który nie zatrzymał się na znaku stop. Sprawa zdawała się być prosta więc wystawili oni mu mandat na kwotę 400$. Jak się okazało - sprawa wcale tak prosta nie była bo zatrzymany to Dmitrij Kriukow - fizyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Diego. Przy użyciu swojej naukowej wiedzy był on w stanie mandat całkowicie podważyć.

Amerykańscy policjanci zatrzymali ostatnio mężczyznę, który nie zatrzymał się na znaku stop. Sprawa zdawała się być prosta więc wystawili oni mu mandat na kwotę 400$. Jak się okazało - sprawa wcale tak prosta nie była bo zatrzymany to Dmitrij Kriukow - fizyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Diego. Przy użyciu swojej naukowej wiedzy był on w stanie mandat całkowicie podważyć.

Na potrzeby procesu sądowego, w którym postanowił on wziąć udział napisał pracę zatytułowaną The Proof of Innocence (dowód niewinności), która później została opublikowana (jej streszczenie brzmi "metoda na unikanie mandatów").

Reklama

Podstawowym założeniem pracy Kriukowa jest to, że aby policjant uznał iż jego pojazd nie zatrzymał się na znaku stop, podczas gdy tak naprawdę się zatrzymał, musiało dojść jednocześnie do trzech okoliczności:

1. Obserwator mierzy nie liniową lecz kątową prędkość poruszającego się samochodu.

2. Samochód nagle zwalnia i potem gwałtownie przyspiesza.

3. Przez krótki czas jego pole widzenia zostaje przysłonięte przez inny obiekt - czyli w tym przypadku inny samochód.

I wszystkie te warunki zostały spełnione poprzez odpowiednio: to, że policjant znajdował się około 30 metrów od skrzyżowania gdzie doszło do zdarzenia; to, że Kriukow kichnął przez co nagle zahamował i potem także nagle ruszył; inny samochód - Subaru Outback - przysłonił wizję policjanta.

Co więcej fizyk stworzył nawet szczegółowe wykresy pokazujące jak sytuacja by wyglądała gdyby faktycznie poruszał się on ze stała prędkością liniową oraz dla sytuacji jego zdaniem prawdziwej - to znaczy nagłego hamowania przed znakiem stop (spowodowanego kichnięciem) i potem szybkiego przyspieszenia.

Końcowym wnioskiem postawionym przez fizyka jest to, że policjant nie ponosi winy, lecz błąd tkwi w tym, że jego percepcja rzeczywistości nie oddaje tak naprawdę rzeczywistości.

Z takim opublikowanym, naukowym artykułem sędzia nie mógł się nie zgodzić i przyznał Kriukowowi rację i anulował jego mandat. Tym samym przyznał mu także wieczną sławę fizyka, który z pomocą swojej wiedzy pokonał system.

Pełen artykuł o tym jak uniknąć mandatu znajdziecie pod .

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy