Magnetyczna lodówka od General Electric

Lodówka, którą macie w kuchni, nie wiadomo jak droga i zaawansowana technologicznie opiera się zasadniczo o pomysł sprzed wieku. Posiada ona sprężarkę przepompowującą płyn chłodniczy, który odbiera ciepło z wnętrza chłodziarki i uwalnia je do otoczenia. Istnieje jednak ciekawy sposób chłodzenia przy użyciu magnesów, a ostatnio inżynierowie GE stworzyli mały prototyp takiej magnetycznej lodówki.

Lodówka, którą macie w kuchni, nie wiadomo jak droga i zaawansowana technologicznie opiera się zasadniczo o pomysł sprzed wieku. Posiada ona sprężarkę przepompowującą płyn chłodniczy, który odbiera ciepło z wnętrza chłodziarki i uwalnia je do otoczenia. Istnieje jednak ciekawy sposób chłodzenia przy użyciu magnesów, a ostatnio inżynierowie GE stworzyli mały prototyp takiej magnetycznej lodówki.

Lodówka, którą macie w kuchni, nie wiadomo jak droga i zaawansowana technologicznie opiera się zasadniczo o pomysł sprzed wieku. Posiada ona sprężarkę przepompowującą płyn chłodniczy, który odbiera ciepło z wnętrza chłodziarki i uwalnia je do otoczenia. Istnieje jednak ciekawy sposób chłodzenia przy użyciu magnesów, a ostatnio inżynierowie GE stworzyli mały prototyp takiej magnetycznej lodówki.

W chłodziarce General Electric rolę chłodziwa pełni bazujący na wodzie płyn, który przepuszczany jest przez urządzenie zwane pompą cieplną, które zawiera szereg magnesów i paramagnetyk. Uzyskiwany jest tam efekt magnetokaloryczny - paramagnetyk jest w rozmagnesowywany adiabatycznie - rozmagnesowanie zachodzi kosztem drań cieplnych sieci krystalicznej, czyli jest on przy tym schładzany.

Reklama

Efekt ten jest znany od dawna, ale ciężko było go zastosować ze względu na brak odpowiednich materiałów, w których efekt magnetokaloryczny zachodzi. Obecnie stosuje się go praktycznie tylko w zastosowaniach naukowych gdy konieczne jest osiągnięcie temperatury zbliżonej do zera bezwzględnego, jednak wynalazek GE ma to w końcu zmienić.

W laboratoriach GE powstał bowiem niewielki prototyp, który potrafi obniżyć temperaturę znajdujących się w środku przedmiotów o ponad 40 stopni Celsjusza.

Ale co to nam właściwie da? Przy takim chłodzeniu nie jest konieczne używanie elementów mechanicznych, nie używa się żadnych szkodliwych chemikaliów, a do tego samo urządzenie nie zużywa się - do tego jest ono o 40% bardziej wydajne (a co za tym idzie energooszczędne) od klasycznych chłodziarek..

Według najnowszych przewidywań lodówki magnetyczne powinny zawitać w naszych domach w okolicach roku 2024.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy