Na Białorusi zakazano obcych stron internetowych

Niezbyt dobre wieści zza naszej wschodniej granicy. Reżim prezydenta Łukaszenki zacieśnił właśnie cenzurę jedynego wolnego medium - internetu - i zakazał obywatelom Białorusi i innym osobom przebywającym na terenie tego kraju przeglądania zagranicznych stron internetowych.

Niezbyt dobre wieści zza naszej wschodniej granicy. Reżim prezydenta Łukaszenki zacieśnił właśnie cenzurę jedynego wolnego medium - internetu - i zakazał obywatelom Białorusi i innym osobom przebywającym na terenie tego kraju przeglądania zagranicznych stron internetowych.

Niezbyt dobre wieści zza naszej wschodniej granicy. Reżim prezydenta Łukaszenki zacieśnił właśnie cenzurę jedynego wolnego medium - internetu - i zakazał obywatelom Białorusi i innym osobom przebywającym na terenie tego kraju przeglądania zagranicznych stron internetowych.

Nowe prawo oznaczone numerem 317-3 z dnia 25 listopada 2011 jest częścią Poprawek do Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Republiki Białoruś. Wprowadza ono w życie dekret prezydencki z 1 lutego 2010 zatytułowany "O środkach kontroli narodowego segmentu Internetu".

Na podstawie nowych przepisów każdy kto z terenu Białorusi wchodził będzie na zagraniczne strony internetowe może liczyć się z grzywną w wysokości nawet jednej miesięcznej płacy minimalnej, która obecnie wynosi tam 411 złotych.

Reklama

Nowe prawo wymaga, aby wszystkie firmy i osoby prywatne, które zarejestrowane są jako przedsiębiorcy używały tylko i wyłącznie krajowych domen przy świadczeniu usług, sprzedaży czy wymianie poczty internetowej. Przestrzegania przepisów pilnować będzie policja (także ta tajna) oraz organy podatkowe.

Dodatkowo wszyscy właściciele i zarządcy przybytków oferujących dostęp do internetu (czyli np kafejek internetowych) mogą zostać ukarani grzywną, a nawet zmuszeni do zamknięcia swojej firmy jeśli udowodni im się, że ich klienci wchodzili na zagraniczne strony internetowe, a przedsiębiorcy ci takich klientów nie zidentyfikowali i nie zgłosili odpowiednim organom. Dotyczy to także osób prywatnych oferujących dostęp do internetu w swoim domu innym osobom.

Rząd ma teraz stworzyć także czarną listę stron internetowych, które będą blokowane przez dostawców internetu. Jako przykład wymienia się tu strony pornograficzne i oferujące treści ekstremistyczne.

Nowe przepisy wchodzą w życie z dniem 6 stycznia 2012.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy