NASA wysłała klucz na ISS przez e-mail

Parę miesięcy temu na Międzynarodową Stację Kosmiczną, na razie w ramach testów, trafiła drukarka 3D, z pomocą której astronauci mają na miejscu produkować części zamienne i inne niezbędne do pracy narzędzia. Ostatnio na orbicie potrzebny okazał się być specjalny klucz, którego nikt ze sobą z Ziemi nie wziął. I wystarczyło, że obsługa naziemna wysłała go w kosmos przez e-mail.

Parę miesięcy temu na Międzynarodową Stację Kosmiczną, na razie w ramach testów, trafiła drukarka 3D, z pomocą której astronauci mają na miejscu produkować części zamienne i inne niezbędne do pracy narzędzia. Ostatnio na orbicie potrzebny okazał się być specjalny klucz, którego nikt ze sobą z Ziemi nie wziął. I wystarczyło, że obsługa naziemna wysłała go w kosmos przez e-mail.

Parę miesięcy temu na Międzynarodową Stację Kosmiczną, na razie w ramach testów, trafiła drukarka 3D, z pomocą której astronauci mają na miejscu produkować części zamienne i inne niezbędne do pracy narzędzia. Ostatnio na orbicie potrzebny okazał się być specjalny klucz, którego nikt ze sobą z Ziemi nie wziął. I wystarczyło, że obsługa naziemna wysłała go w kosmos przez e-mail.

Wcześniej gdy pojawiała się taka potrzeba astronauta musiał czekać do momentu aż na stację kierowany był kolejny ładunek z zapasami z Ziemi - dopiero wtedy mógł dostać nowe narzędzie, a czasami mogło to trwać długie miesiące.

Reklama

Do tej pory na orbicie wydrukowano 21 obiektów, z których wszystkie mają trafić na Ziemię w celu dokładnego przetestowania. Być może w przypadku klucza nie odgrywa to aż tak wielkiej roli, ale jeśli chcielibyśmy myśleć o drukowaniu w kosmosie elementów konstrukcyjnych stacji to warto upewnić się, że będą one posiadały wymagane właściwości mechaniczne.

Technologia ta może pomóc w znacznym zmniejszeniu kosztów podboju kosmosu - za co trzymamy kciuki.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy