Nie wiedział przeciwko komu gra

Do dość dziwnej sytuacji doszło w ubiegły weekend w trzeciej lidze w Polsce, gdzie jeden z zawodników nie wiedział gdzie, z kim, ani po co gra. Mimo wszystko zdołał wpisać się na listę strzelców. Problem w tym, że piłkarz nawet tego trafienia nie pamiętał...

Do dość dziwnej sytuacji doszło w ubiegły weekend w trzeciej lidze w Polsce, gdzie jeden z zawodników nie wiedział gdzie, z kim, ani po co gra. Mimo wszystko zdołał wpisać się na listę strzelców. Problem w tym, że piłkarz nawet tego trafienia nie pamiętał...

Do dość dziwnej sytuacji doszło w ubiegły weekend w trzeciej lidze w Polsce, gdzie jeden z zawodników nie wiedział gdzie, z kim, ani po co gra. Mimo wszystko zdołał wpisać się na listę strzelców. Problem w tym, że piłkarz nawet tego trafienia nie pamiętał...

Daniel Beszczyński to obecny obrońca trzecioligowej Siarki Tarnobrzeg, gdzie pomimo swoich defensywnych zadań zdołał strzelić w tym sezonie już 4 gole. Ostatnie trafienie zanotował właśnie w ten weekend. Rzecz w tym, że zawodnik w żaden sposób nie pamięta swojego trafienia. Ba, dość powiedzieć, że piłkarz nie wiedział nawet co to za mecz, ani choćby jaki jest aktualny wynik!

Reklama

Dziwne zachowanie obrońcy od razu wypatrzył trener Siarki, który zdecydował się zdjąć zawodnika już zaledwie po 30 minutach jego gry. Dopiero później się okazało, iż Beszczyński doświadczył wstrząsu mózgu, którego robił się po jednym ze starć z rywalem.

" - Nie wiedziałem, co jest grane, nic nie wiedziałem. Teraz wiem, że cieszyłem się ze zdobytego gola, ale o tym powiedzieli mi dopiero w szatni koledzy, ja nic nie pamiętam."

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy