Nowe Twin Peaks jednak z Lynchem

Ekipa stojąca za powrotem kultowego Miasteczka Twin Peaks przygotowała nam prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw potwierdzono powrót serialu z oryginalnym reżyserem, potem zaś David Lynch stwierdził, że się wycofa ze względu na niski budżet. Problemy jednak udało się rozwiązać i kontynuacja powstanie z jedyną właściwą osobą za kamerą.

Ekipa stojąca za powrotem kultowego Miasteczka Twin Peaks przygotowała nam prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw potwierdzono powrót serialu z oryginalnym reżyserem, potem zaś David Lynch stwierdził, że się wycofa ze względu na niski budżet. Problemy jednak udało się rozwiązać i kontynuacja powstanie z jedyną właściwą osobą za kamerą.

Ekipa stojąca za powrotem kultowego Miasteczka Twin Peaks przygotowała nam prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw potwierdzono powrót serialu z oryginalnym reżyserem, potem zaś David Lynch stwierdził, że się wycofa ze względu na niski budżet. Problemy jednak udało się rozwiązać i kontynuacja powstanie z jedyną właściwą osobą za kamerą.

Lynchowi nie chodziło o pieniądze na swoje honorarium lecz o całkowity budżet serialu, który - według jego słów sprzed miesiąca - miał mu uniemożliwiać zrealizowanie swojej wizji. Stacja Showtime musiała zatem sypnąć groszem, bo Lynch powraca

Reklama

Większe budżet oznacza więcej lub dłuższe odcinki - stacja zapowiedziała bowiem, że nowa seria będzie trwała dłużej niż początkowo zakładane 9 godzin, a wszystko ma reżyserować osobiście Lynch.

Trzeci sezon serialu, w którym być może uda się Lynchowi odpowiedzieć na pytania męczące fanów od lat (choć bardziej prawdopodobne jest, znając tego reżysera, że dostaniemy jeszcze więcej tajemnic), wyemitowany ma zostać w Showtime w 2016 roku - pierwsze odcinki pojawią się w czerwcu.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama