Orbitalny lot używanej rakiety od SpaceX

SpaceX, po udanym powrocie do realizowania misji kosmicznych po ubiegłorocznej katastrofie, już przygotowuje się do wysłania w kosmos rakiety Falcon-9, która już raz była na orbicie. Będzie to misja, która niewątpliwie zapisze się na kartach historii przemysłu kosmicznego...

SpaceX, po udanym powrocie do realizowania misji kosmicznych po ubiegłorocznej katastrofie, już przygotowuje się do wysłania w kosmos rakiety Falcon-9, która już raz była na orbicie. Będzie to misja, która niewątpliwie zapisze się na kartach historii przemysłu kosmicznego...

SpaceX, po udanym powrocie do realizowania misji kosmicznych po ubiegłorocznej katastrofie, przygotowuje się do wysłania w kosmos rakiety Falcon-9, która już raz tam była. Będzie to misja, która niewątpliwie zapisze się na kartach historii przemysłu kosmicznego.

Satelita SES-10 zostanie wyniesiony w kosmos przez używany pierwszy człon Falcona. Urządzenie już zmierza na Cape Canaveral na Florydzie. Producentem satelity jest Airbus Defence and Space.

Najprawdopodobniej w tej misji użyta zostanie część Falona z lotu CRS-8, która 8 kwietnia 2016 roku bezpiecznie wylądowała na platformie znajdującej się na wodach Atlantyku. Inżynierowie ze SpaceX gruntownie przetestowali rakietę i oceni, że może ona odbyć kolejny lot.

Reklama

SES-10 to satelita komunikacyjny, oparty na platformie Eurostar E3000. Waży 5,3 tony, został zaprojektowany do działania przez 15 lat, a jego panele słoneczne generują moc 13kW. Trafić ma on na orbitę geostacjonarną. Lot planowany jest w ciągu 60 dni.

Zanim jednak on nastąpi, firma należąca do Elona Muska wyśle w kosmos satelitę EchoStar 23. Misja zaplanowana jest na 26 stycznia 2017 roku.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy