Oto najnowsze zdjęcie Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu

Sonda Juno, która obserwuje gęstą atmosferę największej planety w Układzie Słonecznym, przesłała na Ziemię kolejne piękne fotografie tego obiektu. Tym razem możemy podziwiać na nich w pełnej okazałości słynną Wielką Czerwoną Plamę. Fotografia została wykonana...

Sonda Juno, która obserwuje gęstą atmosferę największej planety w Układzie Słonecznym, przesłała na Ziemię kolejne piękne fotografie tego obiektu. Tym razem możemy podziwiać na nich w pełnej okazałości słynną Wielką Czerwoną Plamę. Fotografia została wykonana...

Sonda Juno, która obserwuje gęstą atmosferę największej planety w Układzie Słonecznym, przesłała na Ziemię kolejne piękne fotografie tego obiektu. Tym razem możemy podziwiać na nich w pełnej okazałości słynną Wielką Czerwoną Plamę. Fotografia została wykonana przez sondę należącą do NASA dokładnie 1 kwietnia, ale agencja opublikowała je dopiero teraz.

W momencie wykonywania zdjęć, sonda znajdowała się w odległości od 24749 do 49299 kilometrów od górnych warstw atmosfery planety. Obrazy zostały poddane obróbce przez Geralda Eichstata i Seana Dorana z NASA.

Reklama

Wielka Czerwona Plama to gigantyczny owal czerwonych chmur, znajdujący się na południowej półkuli Jowisza, którego średnica sięga 16 tysięcy kilometrów i szaleje od przynajmniej 350 lat.

Dane z Juno wskazują, że najsłynniejsza burza w Układzie Słonecznym ma średnicę 1,3 raza większą od średnicy Ziemi, a jej podstawa znajduje się 300 kilometrów poniżej widocznego szczytu atmosfery planety.

Najnowsza fotografia Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu. Fot. NASA/JPL-Caltech.

Zjawisko to sięga 50-100 razy dalej wgłąb, niż najgłębsze oceany na Ziemi, a u swojej podstawy jest cieplejsza niż na szczycie. Wiatry w niej wiejące związane są z występującymi różnicami temperatur, a ciepło charakteryzujące podstawę plamy tłumaczy właśnie silne wiatry rejestrowane na jej szczycie.

Tę niezwykłą formację zaobserwował w 1664 roku brytyjski fizyk i wynalazca Rober Hooke. Naukowcy przeanalizowali najnowsze dane zgromadzone i wysłane na Ziemię przez sondę Juno i odkryli, że antycyklon rzeczywiście zmniejsza się.

Chociaż nie powinno to nikogo dziwić, bo od dawna wiadomo, że się kurczy, to jednak aktualnie dzieje się to coraz szybciej. Jeszcze 100 lat temu była ona blisko 4 razy większa od Ziemi, a teraz zaledwie 1,3 raza.

Według analiz, już za 10 lat zacznie przekształcać się w Wielkie Czerwone Koło (Great Red Circle), a za 20 lat najsłynniejszy antycyklon w Układzie Słonecznym przestanie istnieć. Ale nie ma co płakać, bo przyszłe pokolenia będą mogły zobaczyć ją na świetnych zdjęciach wykonanych przez sondę Juno.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA/JPL-Caltech

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy