Piorun uderzył 200 metrów od łowcy

Łowca burz William Phuoc postanowił uwiecznić zbliżającą się chmurę burzową. Liczył na dobre ujęcie, ale najadł się przy tym strachu. Kamera uchwyciła moment, gdy piorun uderza tuż obok niego. Pewnie większość z Was miałaby ciężko w spodniach...

Łowca burz William Phuoc postanowił uwiecznić zbliżającą się chmurę burzową. Liczył na dobre ujęcie, ale najadł się przy tym strachu. Kamera uchwyciła moment, gdy piorun uderza tuż obok niego. Pewnie większość z Was miałaby ciężko w spodniach...

Łowca burz William Phuoc postanowił uwiecznić zbliżającą się chmurę burzową. Liczył na dobre ujęcie, ale najadł się przy tym strachu. Kamera uchwyciła moment, gdy piorun uderza tuż obok niego.

Większość z nas obawia się burzy, nawet przebywając podczas niej w domu. Co jednak mają powiedzieć ludzie, którzy znajdują się wtedy na otwartej przestrzeni? I pomyśleć, że są śmiałkowie, którym burza jest nie straszna. Nie obawiają się porażenia piorunem wkraczając w paszczę lwa.

Profesjonalny łowca burz William Phuoc rozstawił swój sprzęt na łące i próbował uwiecznić nadchodzącą chmurę burzową. Wtedy doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Piorun uderzył dosłownie 200 metrów od niego. Łowca zląkł się, ale nie przerwał swojej pracy.

Reklama

Był to piorun doziemny, czyli taki, który stanowi największe zagrożenie. Jeśli przeszedłby na pobliskie drzewo, mógłby częściowo porazić łowcę. Można w tym przypadku mówić o wielkim szczęściu.

Nie polecamy takiego zachowania, ponieważ podczas burzy należy nie tylko unikać przebywania pod drzewami, zwłaszcza wolnostojącymi, lecz także na otwartej przestrzeni. Co ciekawe, większość piorunów ma zaledwie 5 centymetrów średnicy.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy