Sukces eksperymentu z dochodem podstawowym

Jednym z pomysłów na poradzenie sobie z nową falą technologicznego bezrobocia, związaną z gwałtownym rozwojem robotyki, automatyki i sztucznej inteligencji, jest UBI - bezwarunkowy dochód podstawowy, czyli pieniądze dla każdego obywatela, niezależnie od wieku, położenia, sytuacji osobistej i majątkowej ma otrzymywać od państwa pieniądze. Są pierwsze wyniki testów UBI prowadzonych w Finlandii i są one bardzo obiecujące.

Jednym z pomysłów na poradzenie sobie z nową falą technologicznego bezrobocia, związaną z gwałtownym rozwojem robotyki, automatyki i sztucznej inteligencji, jest UBI - bezwarunkowy dochód podstawowy, czyli pieniądze dla każdego obywatela, niezależnie od wieku, położenia, sytuacji osobistej i majątkowej ma otrzymywać od państwa pieniądze. Są pierwsze wyniki testów UBI prowadzonych w Finlandii i są one bardzo obiecujące.

Jednym z pomysłów na poradzenie sobie z nową falą technologicznego bezrobocia, związaną z gwałtownym rozwojem robotyki, automatyki i sztucznej inteligencji, jest UBI - bezwarunkowy dochód podstawowy, czyli pieniądze dla każdego obywatela, niezależnie od wieku, położenia, sytuacji osobistej i majątkowej ma otrzymywać od państwa pieniądze. Są pierwsze wyniki testów UBI prowadzonych w Finlandii i są one bardzo obiecujące.

Kraj ten w ramach testu zaoferował dwóm tysiącom swoich obywateli kwotę po 560 euro miesięcznie - pieniądze te dostają oni od państwa niezależnie od wszystkiego, czy pracują, czy nie pracują, czy mają dzieci czy też nie. Eksperyment co prawda trwa dopiero pięć miesięcy, ale już widać jego pierwsze efekty i są one zaskakująco pozytywne.

Reklama

Osoby, które pozostają bez pracy, zaczęły jej aktywniej szukać niż gdy przyjmowały zasiłek dla bezrobotnych - wcześniej nie chcieli oni wykonywać prostszej, mniej płatnej pracy, bo im to się po prostu nie opłacało ze względu na utratę zasiłku. Wielu z uczestników programu wykazało także większą przedsiębiorczość próbując wystartować z pomocą otrzymanych od państwa środków z własnym biznesem.

Ludzie biorący udział w teście są także spokojniejsi - nie muszą regularnie zjawiać się w urzędach by podpisywać papiery i brać udział w niepotrzebnych rozmowach i kursach, a zamiast tego mogą się skupić właśnie na rozpoczęciu własnego przedsięwzięcia.

To jednak nie przekonuje przeciwników projektu, którzy twierdzą, że jest on po prostu zbyt drogi, a do tego doprowadzi do wzrostu płac do takiego poziomu, że fińska gospodarka stanie się niekonkurencyjna na globalnym rynku.

Cóż, na razie to jednak tylko eksperyment - warto poczekać do jego końca z wnioskami.

Źródło: , Zdj.: CC0

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy