Superbohaterowie na pomniku wdzięczności

Pomniki wdzięczności dla Armii Czerwonej znajdujące się w wielu polskich miastach są kością niezgody w wielu konfliktach między zwolennikami i przeciwnikami ich usuwania. Podobne problemy ma cała Europa znajdująca się do upadku ZSRR za żelazną kurtyną. Swój pomysł na rozwiązanie spornej kwestii znaleźli nieznani artyści z Bułgarii.

Pomniki wdzięczności dla Armii Czerwonej znajdujące się w wielu polskich miastach są kością niezgody w wielu konfliktach między zwolennikami i przeciwnikami ich usuwania. Podobne problemy ma cała Europa znajdująca się do upadku ZSRR za żelazną kurtyną. Swój pomysł na rozwiązanie spornej kwestii znaleźli nieznani artyści z Bułgarii.

Pomniki wdzięczności dla Armii Czerwonej znajdujące się w wielu polskich miastach są kością niezgody w wielu konfliktach między zwolennikami i przeciwnikami ich usuwania. Podobne problemy ma cała Europa znajdująca się do upadku ZSRR za żelazną kurtyną. Swój pomysł na rozwiązanie spornej kwestii znaleźli nieznani artyści z Bułgarii.

Znajdujący się w stolicy Bułgarii pomnik to dzieło podobne do wielu innych znajdujących się w stolicach i większych miastach Europy wschodniej. Pokazuje on scenę batalistyczną, na której przedstawieni zostali żołnierze Armii Czerwonej.

Reklama

Artyści z Sofii uznali, że jest on zbyt ponury i niepasujący do dzisiejszych czasów dlatego przyda mu się rewitalizacja. W tym celu bohaterowie II wojny światowej zmienili się w między innymi w bohaterów amerykańskich filmów i komiksów. Pomnikowe postaci przybrały barwy Supermana, Św. Mikołaja, Kapitana Ameryki czy Robina i Jokera oraz Ronalda McDonalda.

Pomysł ten bardzo spodobał się mieszkańcom Sofii. Swojego oburzenia nie kryła jednak ambasada Rosji w Bułgarii, która akt nazwała skandalicznym. Z tego powodu mieszkańcy miasta założyli profil na serwisie społecznościowym, na którym domagają się pozostawienia pomnika w stanie po ingerencji malarzy. Jednak wsparcie 1700 osób okazało się niewystarczające i dowód wdzięczności narodu Bułgarskiego dla Rosjan został przywrócony do pierwotnego wyglądu.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy