Szczepionka na Ebolę przeszła testy kliniczne

Szczepionka przeciw wirusowi Ebola, który nadal zbiera śmiertelne żniwo w Afryce, przeszła właśnie pierwszą fazę testów klinicznych na ludziach. I szczepionka, której pozytywny efekt udało się wcześniej potwierdzić na małpach, potwierdziła teraz swoją skuteczność u ludzi.

Szczepionka przeciw wirusowi Ebola, który nadal zbiera śmiertelne żniwo w Afryce, przeszła właśnie pierwszą fazę testów klinicznych na ludziach. I szczepionka, której pozytywny efekt udało się wcześniej potwierdzić na małpach, potwierdziła teraz swoją skuteczność u ludzi.

Szczepionka przeciw wirusowi Ebola, który nadal zbiera śmiertelne żniwo w Afryce, przeszła właśnie pierwszą fazę testów klinicznych na ludziach. I szczepionka, której pozytywny efekt udało się wcześniej potwierdzić na małpach, potwierdziła teraz swoją skuteczność u ludzi.

Chodzi tu o szczepionkę starszej generacji, nad którą pracowano od ponad 10 lat. Opierała się ona o zmodyfikowanego genetycznie wirusa wywołującego u szympansów przeziębienie, który zawierał w sobie geny wirusa Ebola szczepu Zaire. Prace nad nią trwały tak długo, bo wcześniej ogromnym problemem było znalezienie sponsora - udało się go znaleźć dopiero w trakcie obecnej afrykańskiej epidemii, bardzo nagłośnionej przez media.

Reklama

Pierwsza faza testów odbyła się we wrześniu - z 20 zaszczepionych osób dwie dostały tylko lekkiej gorączki, a po czterech tygodniach wszyscy zaczęli wytwarzać przeciwciała zwalczające Ebolę. Oprócz nich naukowcy liczyli także, że być może znajdą ślad cytotoksycznych limfocytów CD8 T, jednak szczepionka zdaje się nie pobudzać ich produkcji.

Na razie wyniki można uznać za obiecujące, jednak konieczne jest przeprowadzenie dalszych testów, także aby sprawdzić czy szczepionka ta poradzi sobie z nowym szczepem Eboli nazwanym Sudan.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy