Tajemniczy obiekt na mapie wszechświata

Satelita GLAST (Gamma-ray Large Area Space Telescope, dawniej znany jako Fermi) pozawala nam zerknąć na wszechświat z nieco innej perspektywy - z jego pomocą widzimy wypełniające wszechświat potężne promieniowanie gamma. Ostatnio opublikowano najnowszą mapę sporządzoną z pomocą teleskopu i widać na niej jedno źródło, które na razie astronomowie opisać musieli jako "nieznane".

Satelita GLAST (Gamma-ray Large Area Space Telescope, dawniej znany jako Fermi) pozawala nam zerknąć na wszechświat z nieco innej perspektywy - z jego pomocą widzimy wypełniające wszechświat potężne promieniowanie gamma. Ostatnio opublikowano najnowszą mapę sporządzoną z pomocą teleskopu i widać na niej jedno źródło, które na razie astronomowie opisać musieli jako "nieznane".

Satelita GLAST (Gamma-ray Large Area Space Telescope, dawniej znany jako Fermi GST) pozawala nam zerknąć na wszechświat z nieco innej perspektywy - z jego pomocą widzimy wypełniające wszechświat potężne promieniowanie gamma. Ostatnio opublikowano najnowszą mapę sporządzoną z pomocą teleskopu i widać na niej jedno źródło, które na razie astronomowie opisać musieli jako "nieznane".

Ze śladów promieniowania gamma rejestrowanych przez ostatnie 80 miesięcy naukowcy stworzyli mapę w zakresie energii od 50 GeV (gigaelektronowoltów) do 2 bilionów TeV (teraelektronowoltów). W zebranych danych dostrzeżono 25 nowych obiektów - potężnych źródeł tego promieniowania, w tym trzy mgławice pulsarowe (pleriony) i dwie pozostałości po supernowych, a także jeden obiekt, który bardzo ciężko jakkolwiek skatalogować - widoczny jest mniej więcej po środku zdjęcia powyżej.

Reklama

Naukowcy liczą na to, że dalsze obserwacje pozwolą rozwiązać jego zagadkę - na razie nie chcą nawet zgadywać co to może być, bo byłoby to, cóż, zgadywanie. A to nie ma z nauką wiele wspólnego.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy