Więzienie dla zdradzanego męża

33-letni Leon Walker został postawiony w stan oskarżenia na podstawie obowiązującego w Ameryce prawa dotyczącego kradzieży tożsamości. Włamał się on na skrzynkę pocztową swojej własnej żony, podejrzewając ją o niewierność. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

33-letni Leon Walker został postawiony w stan oskarżenia na podstawie obowiązującego w Ameryce prawa dotyczącego kradzieży tożsamości. Włamał się on na skrzynkę pocztową swojej własnej żony, podejrzewając ją o niewierność. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

33-letni Leon Walker został postawiony w stan oskarżenia na podstawie obowiązującego w Ameryce prawa dotyczącego kradzieży tożsamości. Włamał się on na skrzynkę pocztową swojej własnej żony, podejrzewając ją o niewierność. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

Czyli dziwne amerykańskie prawo + historia rodzinna rodem z Mody na Sukces.

Leon Walker podejrzewał swoją żonę Clarę o niewierność, po tym jak pewnej nocy nie wróciła ona do domu. Postanowił więc włamać się na jej skrzynkę pocztową na Gmailu i sprawdzić swoje podejrzenia. Jak postanowił tak też uczynił i znalazł obszerną korespondencję, jaką Clara prowadziła ze swoim byłym mężem.

Reklama

O wszystkim postanowił on powiadomić pierwszego eks-męża, ojca jej dziecka, jako że mąż nr 2 znany był ze skłonności do zabawy w Andrzeja Gołotę i Lennoxa Lewisa ze swoją eks-małżonką (oczywiście jeszcze za czasów trwania małżeństwa; przy czym małżonka grała rolę Gołoty). Mąż nr 2 korzystając z dostarczonych przez męża nr 3 dowodów złożył do odpowiednich organów wniosek o przyznanie mu całkowitej opieki nad dzieckiem.

W trakcie dochodzenia musiał on jednak ujawnić swoje źródło informacji - czyli naszego nieszczęsnego Leona Walkera. Niezadowolona z obrotu sprawy małżonka postanowiła pociągnąć sprawę i skłonić prokuraturę do oskarżenia swojego najnowszego męża na podstawie obowiązujących w Oklahomie przepisów antyhakerskich.

Walker próbował tłumaczyć się tym, że jego żona zostawiała często hasło do swojego konta pocztowego w domu i nie musiał on stosować swoich umiejętności komputerowych aby wejść do jej skrzynki. Oskarżenie nie dało jednak wiary jego tłumaczeniom i obecnie czeka on na proces, który odbyć ma się w lutym nadchodzącego roku.

Dodatkowo Clara się z nim rozwiodła.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy