Znamy mechanizm powstawania raka płuc

Clare Weeden - doktorantka z Uniwersytetu Melbourne - przez 4 lata była na dyżurze, przez 24 godziny na dobę była pod telefonem by zareagować, gdy w jednym z miejskich szpitali będzie prowadzona operacja płuc. Ale jej ciężka praca opłaciła się - udało jej się znaleźć dokładny mechanizm stojący za powstawaniem raka płuc.

Clare Weeden - doktorantka z Uniwersytetu Melbourne - przez 4 lata była na dyżurze, przez 24 godziny na dobę była pod telefonem by zareagować, gdy w jednym z miejskich szpitali będzie prowadzona operacja płuc. Ale jej ciężka praca opłaciła się - udało jej się znaleźć dokładny mechanizm stojący za powstawaniem raka płuc.

Clare Weeden - doktorantka z Uniwersytetu Melbourne - przez 4 lata była na dyżurze, przez 24 godziny na dobę była pod telefonem by zareagować, gdy w jednym z miejskich szpitali będzie prowadzona operacja płuc. Ale jej ciężka praca opłaciła się - udało jej się znaleźć dokładny mechanizm stojący za powstawaniem raka płuc.

Pani Weeden przez ten czas zbierała i analizowała świeże (to odegrało ważną rolę w badaniach) próbki komórek pobranych z płuc, co doprowadziło ją do dużego odkrycia - okazało się, że to podstawne komórki macierzyste w naszych płucach, pod wpływem zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu (czy to ze smogu, pyłu czy z dymu tytoniowego), mają zbyt wiele pracy, wobec czego zaczynają popełniać błędy.

Reklama

Komórki te naprawiają DNA wywołane przez wdychane przez nas zanieczyszczenia, a im więcej mają one pracy, tym bardziej są skłonne do popełnienia błędu, którego wynikiem może być nowotworowa mutacja.

Na ślad tego trafiła ona w ten sposób, że w jej ręce wpadła próbka, z której pobrano komórki macierzyste, a te nie chciały w laboratorium się mnożyć. Cofnęła się więc ona po medyczne dane pacjenta, od którego próbka ta pochodziła i, co ją zaskoczyło, pacjent ten nigdy nie palił. Poszukała ona zależności w innych próbkach i okazało się, że podstawne komórki macierzyste pobrane z płuc osób nie będących palaczami wykazują taką właśnie właściwość - nie są one skłonne do rozmnażania, podczas gdy te pobrane od palaczy lub byłych palaczy mnożą się na potęgę.

Dalsze badania pozwoliły ustalić, że wynika to z mechanizmów, z jakich komórki te korzystają by naprawiać DNA w płucach - jest to tzw. trybie niehomologiczny, który działa bardzo szybko, ale jest też bardzo skłonny do wywoływania mutacji, a ogromną ilość takich mutacji udało się odnaleźć w płucach palaczy.

Czy oznacza to, że uda się zatrzymać raka płuc poprzez wyłączenie tego mechanizmu? Nie jest to raczej możliwe, bo bez niego szkody w naszym organizmie związane z wdychaniem zanieczyszczeń będą jeszcze większe niż te wywoływane przez nowotwór. Jednakże autorzy badań uważają, że lek taki mógłby pomóc byłym palaczom - rak płaskonabłonkowy może bowiem dotknąć nawet tych, którzy rzucili palenie parę dekad temu.

Przypomnieć przy tym warto, że zawsze jest dobry moment by rzucić palenie - ryzyko wystąpienia raka płuc maleje wtedy ekstremalnie.

Źródło: , Zdj.: By Anatomist90 (Own work) [],

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy