Nauka po 70 latach sprostowała mit o "pierwszej czarnoskórej Brytyjce"
Przez niemal dekadę była symbolem wielokulturowych początków Wysp Brytyjskich, ale jak się właśnie okazuje "pierwsza czarnoskóra Brytyjka" była… pomyłką. Naukowcy z londyńskiego Muzeum Historii Naturalnej potwierdzili, że tzw. Beachy Head Woman wcale nie przybyła z Afryki, bo urodziła się i wychowała w południowej Anglii z czasów rzymskich.

Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy w archiwach ratusza w Eastbourne odnaleziono zapomniany karton z opisem "Beachy Head, 1950", w środku którego znajdował się dobrze zachowany szkielet młodej kobiety. Datowanie radiowęglowe wykazało, że zmarła pomiędzy rokiem 129 a 311 n.e., czyli w okresie rzymskiej okupacji Brytanii. Miała około 20 lat, wzrost 152 cm, a analiza izotopowa jej kości ujawniła dietę bogatą w owoce morza, typową dla mieszkańców południowego wybrzeża.
Z Anglii, a nie z Afryki
Początkowo nic nie zwiastowało więc sensacji, ale analiza czaszki wykonana przez zespół prof. Caroline Wilkinson zasugerowała, że kobieta mogła mieć cechy morfologiczne typowe dla ludności Afryki Subsaharyjskiej. W 2016 roku jej historia trafiła do programu BBC "Black and British: A Forgotten History", a miasto Eastbourne uczciło ją tablicą jako "pierwszą czarnoskórą Brytyjkę".
Pierwsze wątpliwości
Szybko jednak pojawiły się pytania, gdy w 2017 roku dr Selina Brace z Muzeum Historii Naturalnej przeprowadziła pierwsze analizy DNA, wyniki wykluczyły afrykańskie pochodzenie kobiety. Wskazywały raczej na Cypr lub obszar wschodniego Morza Śródziemnego, ale materiał genetyczny był tak zniszczony, że badacze mogli odczytać jedynie niewielki fragment genomu. Wtedy też rozpoczęła się naukowa debata o tym, jak daleko można posuwać się w interpretacjach opartych wyłącznie na wyglądzie czaszki.
Wiemy dziś, że cechy twarzy i czaszki w ogromnym stopniu nakładają się między różnymi populacjami. To nie jest wiarygodny sposób klasyfikacji przodków
Dopiero teraz, po zastosowaniu nowoczesnej technologii analizy DNA, udało się uzyskać znacznie pełniejszy odczyt genomu - dziesięciokrotnie dokładniejszy niż wcześniejsze próby. Wynik nie pozostawił wątpliwości, szkielet Beachy Head Woman to przedstawiciel lokalnej populacji południowej Anglii z czasów rzymskich. Jak dodaje dr Brace, to "nie zmienia historii Wielkiej Brytanii, ale zmienia jej własną. Była lokalną dziewczyną z Eastbourne, a nie przybyszką z odległych stron".
Z badań wynika, że kobieta zmarła młodo, najpewniej w wieku 18-25 lat. Na jej kości piszczelowej widoczny jest ślad zagojonego urazu, świadczący o przebytej kontuzji. Analiza izotopów wskazuje na dietę morską, więc być może mieszkała w nadbrzeżnej osadzie rybackiej.
Przeszła długą drogę - od publicznego symbolu po cichą lekcję naukowej dokładności. Ale to właśnie dzięki takim przypadkom widzimy, jak naprawdę działa nauka: krok po kroku, z pokorą wobec faktów










