Reklama

Amerykański rząd chce walczyć z cyberprzestępczością razem z gigantami technologicznymi

Amazon, Google, Microsoft i inne koncerny technologiczne dostały właśnie zaproszenie do walki z cyberprzestępczością u boku amerykańskiej administracji: Potrzebny ogólnonarodowy wysiłek!

Cyberzagrożenia rosną w siłę w błyskawicznym tempie, coraz mocniej zagrażając bezpieczeństwu nie tylko obywateli czy firm, ale i całych państw, w związku z czym do akcji muszą wkroczyć odpowiednie instytucje rządowe. Szczególnie jeśli w grę wchodzą ataki hakerskie sponsorowane przez wrogie państwa, z czego doskonale zdaje sobie sprawę choćby Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych. Amerykański rząd postanowił jednak zachęcić do współpracy również gigantów technologicznych, zapraszając ich do inicjatywy Joint Cyber Defense Collaborative, bo jego zdaniem tylko ogólnonarodowy wysiłek ma szanse powodzenia.

Reklama

Administracja Joe Bidena chce, by Amazon, Google, Microsoft, Facebook i inni wspierali państwowe wysiłki poprawy bezpieczeństwa krytycznej infrastruktury sieciowej, która coraz częściej obierana jest za cel ataków. Jak wynika z raportu Wall Street Journal, inicjatywa ma połączyć sektory państwowy i prywatny w celu ochrony kraju przed cyberprzestępcami, a jej pierwszym wyzwaniem jest rosnący problem ataków ransomware na dostawców usług opartych o chmurę. Jen Easterly, czyli nowo wybrana dyrektor Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury (CISA), podkreśla w wywiadzie dla wspomnianej gazety, że to pozwoli „zbliżyć ludzi do siebie w czasie pokoju, żeby mogli zaplanować, w jaki sposób zareagują w czasie wojny”.

Nie da się ukryć, że Amerykanie do mistrzostwa opanowali takie górnolotne hasła, ale z drugiej strony ryzyko ze strony cyberprzestępców jest bardzo realne i wydaje się, że podobnych inicjatyw możemy spodziewać się niedługo również w innych krajach. Jen Easterly ma też nadzieję, że do koncernów technologicznych dołączą również uniwersytetu i pracujący tam wybitnej klasy specjaliści, dzięki czemu uda się wypracować system dzielenia się informacjami i dyskutowania na temat amerykańskiej odpowiedzi na zagrożenia, kiedy takie sią pojawią - mowa o rozwiązywaniu takich problemów, jak choćby ubiegłoroczny atak na dostawcę energii Sola Winds czy tegoroczny na Colonial Pipeline.

I wygląda na to, że duże przedsiębiorstwa faktycznie są zainteresowane, bo chęć dołączenia do inicjatywy wyrazili już Microsoft, Amazon, Google, Verizon, AT&T, Lumen, Palo Alto Networks i CrowdStrike. Czy przyniesie to wymierne skutki? Czas pokaże.

Źródło: GeekWeek.pl/techspot

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL