Aż dwie trzecie zwolnień pracowników z powodów "internetowych" dotyczy przypadków ściągania i dystrybucji pornografii. Statystycznie dziesięciokrotnie częściej karano pracowników rozpowszechniających pornografię, niż rozsyłających e-maile, których treść mogła naruszyć dobre imię firmy.
(Enter)








