Wszyscy łowcy okazji powinni przynajmniej kojarzyć sklep internetowy Gearbest. Można tam było kupić elektronikę po promocyjnych cenach, które niekiedy znacznie odbiegały od tych z rodzimych sklepów. Doświadczenia konsumentów z Gearbestem były dość skrajne. Jedni byli wniebowzięci, gdyż kupili urządzenie o wiele taniej, niż gdyby poszli do sklepu lub złożyli zamówienie na polskiej witrynie. Inni narzekają na kiepską obsługę klienta i brak wsparcia pozakupowego. Zdarzało się, że produkty dochodziły ze sporym opóźnieniem lub w skrajnym przypadkach klient nie otrzymywał ich wcale.
Strona internetowa Gearbest została zdezaktywowana, a przy próbach wejścia na nią pojawia się komunikat o nieważnym URL. Firma do tej pory działała w 23 krajach i miała ponad 50 milionów zarejestrowanych użytkowników. Problemy sklepu internetowego mogą mieć związek ze sprawą w sądzie o bankructwo ich partnera Shenzhen Globalegrow, która trafiła do sądu w czerwcu. To mniej więcej pokrywałoby się z ostatnią aktywnością Gearbesta w mediach społecznościowych. Ostatni ich wpis na Facebooku został zamieszczony 7 lipca. Natomiast profil firmy na Twitterze jest pusty od niemal roku.
W najgorszej sytuacji znajdują się osoby, które niedawno złożyły zamówienie i nie dostały jeszcze swojego produktu. Istnieje duża szansa, że najnowsze zamówienia nie zostaną zrealizowane wcale. W sieci można znaleźć nagranie CEO Gearbesta, który tłumaczy dlaczego nie może zapłacić dostawcom. W takim razie wątpliwe jest, by Ci nadal dostarczali produkty potrzebne do realizacji zamówień.








