W odpowiedzi Microsoft stwierdził, że "najpierw należało poinformować o tym nas, a następnie upubliczniać takie dane w sieci. Nieodpowiedzialne postępowanie waszej firmy naraża internautów na duże ryzyko". Okazało się jednak, że monopolista z Redmond wiedział o tym błędzie tydzień przed tym zanim wysunął to oskarżenie (ale "siedział cicho", bo nie zdążył przygotować łatki, która pojawiła się dopiero 13 listopada).








