Pornhub wspiera Włochów w kwarantannie i notuje rekordy oglądalności

Co można robić w domu w czasie kwarantanny? Czytać, oglądać TV czy korzystać z internetu i jak pokazują ostatnie informacje od dostawców usług, mnóstwo osób wybiera właśnie ostatnią opcję.

A że korzystanie z internetu to nie tylko przeglądanie stron, mediów społecznościowych, granie w sieci i oglądanie seriali na Netflixie, to Pornhub postanowił wesprzeć swoich włoskich fanów, gdyby ci mieli ochotę pooglądać trochę... filmów dla dorosłych. Wszyscy mieszkańcy Italii mogą więc liczyć na zupełnie darmowy dostęp do wersji premium serwisu, bo serwis postanowił w ten sposób umilić im długie godziny siedzenia w domu, często samotnie, ze względu na bezpieczeństwo najbliższych. 

Pornhub ogłosił, że do 3 kwietnia z tej opcji mogą korzystać wszyscy mieszkańcy Włoch, a na dodatek nie wymaga to podania żadnych danych karty płatniczej. Co więcej, serwis nie wyklucza oczywiście przedłużenia swojej „promocji”, gdyby przymusowa kwarantanna miała potrwać dłużej. Poza tym, ten popularnych dostawca rozrywki dla dorosłych przekaże procent od swoich zysków z ModelHub - czyli platformy, gdzie twórcy mogą sprzedawać swoje wideo - na wsparcie lokalnych szpitali. I choć wielu środowiskom z pewnością nie przypadnie to do gustu, to w tak wyjątkowych okolicznościach nie można przecież wybrzydzać, prawda?

Reklama

Szczególnie że mówimy o naprawdę dobrze zarabiającym i popularnym serwisie, który w ubiegłym roku mógł się pochwalić 42 miliardami wizyt. Na stronie pojawiło się 1,36 mln godzin nowych materiałów, do obejrzenia których potrzeba byłoby 169 lat. Co więcej, jest on we Włoszech bardzo popularny - mówimy o 7. miejscu wśród krajów, które najchętniej z niego korzystają. Niestety statystyki podają, że statystyczny Włoch spędza na stronie ok. 10 minut i 5 sekund, więc pozostały czas będzie musiał sobie zorganizować inaczej, ale lepsze to niż nic.

Warto przy okazji wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym zjawisku, a mianowicie filmach dla dorosłych nawiązujących do epidemii koronawirusa. Ba, ich twórcy twierdzą nawet, że można w nich znaleźć wiele ważnych informacji na temat radzenia sobie z zagrożeniem. A mówimy tu o produkcjach, w których aktorzy uprawiają seks w kombinezonach ochronnych i maseczkach na twarz oraz… zachęcają do mycia rąk: - Pomyśleliśmy, że wykorzystamy nasze porno do tego, aby ludzie uzyskali wiarygodne informacje, a przy okazji zaznali nieco uśmiechu w tych trudnych czasach - twierdzi jeden z aktorów. 

Źródło: GeekWeek.pl/techspot

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy