Byłem w mieście duchów. Czas w Warosii zatrzymał się pół wieku temu

Tomasz Wróblewski

Tomasz Wróblewski

Aktualizacja
Famagusta i jej dzielnica Warosia. Miasto duchów na Cyprze.
Famagusta i jej dzielnica Warosia. Miasto duchów na Cyprze.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczone, wysokie budynki mieszkalne ciągnące się wzdłuż wybrzeża, pusta plaża oraz spokojne, błękitne morze pod czystym niebem
Warosia to opuszczona dzielnica Famagusty w Cyprze Północnym nad Morzem Śródziemnym.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL

Zamach stanu, inwazja Turcji, opuszczone miasto widmo na Cyprze

Opuszczona ulica otoczona zrujnowanymi budynkami, z których niektóre mają uszkodzone fasady i zawalone dachy, cały teren wydaje się opustoszały i zaniedbany, pośród upalnej pogody i bez obecności ludzi.
Zniszczone kino w Warosii. Miasto duchów na Cyprze. Tomasz WróblewskiINTERIA.PL

Zielona Linia dzieli Cypr na pół

Warosia. Zwiedzanie miasta duchów na Cyprze

Opuszczony sklep z napisem „Gifts Souvenirs Cyprus Ceramics” oraz puste witryny przykryte kurzem i zarośnięte trawą, pusta ulica, po lewej stronie widoczny budynek i drzewa, atmosfera zaniedbania i opuszczenia.
Matka natura zawładnęła przestrzenią Warosii. Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczony, zniszczony budynek z dużym, uszkodzonym szyldem parkingu na dachu, otoczony roślinnością, o fasadzie zasłoniętej kratami i wyblakłym napisem.
Z logotypu firmy Philips została tylko jedna litera i wyblakły znak. Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Stare, zniszczone tablice reklamowe 7up i Coca-Cola wiszą na mocno zniszczonej, brudnej ścianie budynku; tekst na tablicy 7up jest częściowo po grecku.
Pokryte rdzą logotypy 7up i Coca-Coli pamiętają lata 70-te XX wieku.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zniszczony, opuszczony budynek kawiarni z widocznym napisem 'EDELWEISS CAFE', skażone szybami i zardzewiałą konstrukcją w tle, wokół obiektu zaniedbana roślinność i betonowy chodnik, w tle inne stare budynki pod niebieskim niebem.
Edelweiss Cafe w centrum Warosii. Tuż obok znajduje się punkt Organizacji Narodów Zjednoczonych (UN).Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczony budynek banku z zamkniętą kratą oraz sąsiednie zaniedbane zabudowania otoczone przez roślinność, scena pustki i zaniedbania w mieście.
Placówka Banku Cypru w Warosii, mieście duchów. Obok, żółta i zardzewiała skrzynka pocztowa.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zniszczony, wielopiętrowy budynek z napisem TOYOTA na dachu, opuszczony i z widocznymi śladami zniszczeń, na pierwszym planie biały posterunek z oznaczeniem UN 148 i tabliczką Organizacji Narodów Zjednoczonych, jasne, słoneczne niebo.
Opuszczony salon Toyoty w Warosii, mieście widmie na Cyprze.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczony teren miejskiej zabudowy z widokiem na zaniedbane budynki, wysokie bloki oraz dźwig budowlany w tle, otoczony suchą roślinnością; po prawej spiralne schody na zewnątrz budynku.
W 1974 roku Warosia była dzielnicą Famagusty w budowie. W tym samym miejscu od 50 lat stoi zardzewiały już dźwig.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczony budynek wielopiętrowy z pustymi balkonami i oknami, otoczony przez zdziczałą roślinność oraz drzewo znajdujące się na pierwszym planie.
Hotel Asterias w Warosii na Cyprze. Z tego miejsca można dostrzec piękny widok na Morze Śródziemne.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Wielokondygnacyjny opuszczony budynek hotelowy porośnięty bujną zielenią oraz winoroślami wspinającymi się po jego fasadzie. Na pierwszym planie dwa puste drewniane ławki oraz ogrodzenie oddzielające chodnik od wejścia do hotelu. Jasne niebo bez chmur ...
Hotel Argolis w Warosii (Cypr). Widok, który znamy z seriali "The Last Of Us" czy "The Walking Dead"Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Pusta, piaszczysta plaża z rzędami leżaków i parasoli, w tle opuszczone, wysokie budynki przy linii brzegu oraz lazurowe morze pod bezchmurnym niebem.
Plaża w mieście duchów na Cyprze. Współczesne leżaki i ruiny budynków, w których hula wiatr.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Dwa opuszczone budynki mieszkalne ustawione równolegle z widoczną pomiędzy nimi wąską przestrzenią porośniętą dzikimi krzewami, w tle błękitne niebo i fragment morza.
Wszechobecną ciszę przerywa wiatr, który hula w okiennicach nadmorskich budynków w Warosii . Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Stary, zniszczony samochód z podniesioną maską stojący pomiędzy wysokim budynkiem a zarośniętym drzewami, wokół widoczna zaniedbana przestrzeń i fragmenty uschniętych gałęzi.
Porzucony samochód przy jednym z budynków w Warosii na Cyprze. Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Dwupiętrowy dom o jasnych ścianach skryty wśród wysokich, liściastych drzew, z czerwonym dachem i widocznymi łukami przy wejściu, otoczony gęstą roślinnością i suchymi gałęziami.
Opuszczona, luksusowa willa w Warosii, dzielnicy Famagusty w Cyprze Północnym.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zniszczona, zabita deskami okienna wnęka w opuszczonym budynku, ze stłuczonymi szybami i widocznymi śladami dewastacji oraz kurzem i gruzem wokół otworu.
Drzwi zabite deskami w jednym z budynków w Warosii. To miasto duchów na Cyprze.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zniszczony budynek z dużymi ubytkami, otwartymi oknami, widocznymi uszkodzeniami elewacji i stalową konstrukcją podtrzymującą napis HOOVER na dachu, otoczenie porasta roślinność.
Zrujnowany budynek w Warosii (dzielnicy Famagusty) w Cyprze Północnym.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zniszczony wielopiętrowy budynek mieszkalny z licznymi śladami uszkodzeń, fragmentem zawalonej konstrukcji na pierwszym planie, otoczony suchą roślinnością pod błękitnym niebem.
Na jednym z budynków wciąż widać ślady po kulach. Pamiętają wydarzenia z 1974 roku w Warosii na Cyprze.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Opuszczony budynek supermarketu z widocznym zniszczonym szyldem, zaniedbanymi oknami oraz pozostałościami wyposażenia w środku.
Supermarket w Warosii, mieście duchów na Cyprze.Tomasz WróblewskiINTERIA.PL
Zardzewiała, opuszczona skrzynka pocztowa o żółtej farbie złuszczonej z powierzchni, z wnętrzem wyeksponowanym po usunięciu drzwiczek, przewiązana grubym sznurem; w środku widoczne metalowe elementy oraz odpadki, otoczenie z betonowymi płytami i chwast...
Zardzewiała skrzynka pocztowa w Warosii. Podobne, choć w czerwonym kolorze, znamy z brytyjskich ulic. Tomasz WróblewskiINTERIA.PL

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?