Ballmer poinformował, ze najwięcej "pary" firma wkłada ostatnio w oprogramowanie zabezpieczające przed wirusami. Zmarginalizował też obawy związane z opóźnieniami w nowym software i ze spadkiem wartości akcji firmy. Zbagatelizował również sprawę osławionego e-maila, jaki niedawno rozesłał do podwładnych (mówiącego o konieczności zaciskania pasa). Użył też sformułowania, które wzbudziło zaciekawienie dziennikarzy serwisu news.com: "Myślę, że możemy stać się IBM-em". Z lapsusu tego tłumaczył się po przemówieniu - twierdząc, że źle odebrano jego intencje.








