Dwa samoloty na jednym pasie? PAŻP komentuje "incydent" w Krakowie
Kilka godzin temu w mediach społecznościowych, a konkretniej na facebookowej grupie Samoloty Pasażerskie, Lotnictwo - pasjonaci, pojawił się bardzo niepokojący post. Jego autor zasugerował, że wczoraj około południa na lotnisku w Krakowie doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem dwóch samolotów linii lotniczej Ryanair. Czy tak faktycznie było? Poprosiliśmy o komentarz rzeczniczkę lotniska i rzecznika prasowego Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Na jednej z facebookowych grup związanych z lotnictwem cywilnym pojawił się dziś wpis, z którego możemy się dowiedzieć, że wczoraj na lotnisku Kraków-Balice (KRK/EPKK) doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem dwóch samolotów linii Ryanair. Jego autor poinformował, że ok. godziny 13:16 czasu polskiego Boeing 737-8 o oznaczeniu RYR41WU, podchodzący do lądowania na pasie 25, musiał przerwać manewr i wykonać odejście na drugi krąg.
Zamieszanie na lotnisku w Krakowie
Powodem miało być to, że na pasie wciąż znajdował się inny samolot tej samej linii, a mianowicie Boeing 737 o numerze RYR45RZ, który prawdopodobnie nie zdążył jeszcze opuścić drogi startowej. Co najbardziej niepokojące, wpis zdaje się sugerować, że mogło dojść do błędu w komunikacji między załogą a kontrolą ruchu lotniczego, w wyniku którego lądujący samolot nie został odpowiednio poinformowany o zajętym pasie.
Wczoraj na lotnisku w krakowie (KRK/EPKK) miała miejsce dość dziwna sytuacja. Samolot Boeing 737-8 Ryanair podchodzący do lądowania na pas 25 prawdopodobnie nie został poinformowany o drugim Boeingu 737 również należącego do Ryanaira który w tym czasie znajdował się na pasie

Błąd komunikacji czy fałszywy alarm?
To zdarzenie typu "runway incursion", czyli sytuacja, gdy dwa statki powietrzne jednocześnie znajdują się na tym samym pasie startowym lub jego przedłużeniu, co potencjalnie może doprowadzić do kolizji. Po odejściu na drugi krąg RYR41WU nie podchodził ponownie do lądowania w Krakowie, ze względu na pogarszające się warunki pogodowe i bezpiecznie wylądował na lotnisku Katowice-Pyrzowice (EPKT).
Postanowiliśmy zweryfikować te informacje i poprosiliśmy o komentarz rzeczniczkę lotniska w Krakowie, Monikę Chylaszek. W odpowiedzi poinformowała nas, że ruch lotniczy koordynowany jest przez wieże kontroli lotów, więc instytucją odpowiednią do udzielenia informacji i komentarza w sprawie jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Rzecznik PAŻP, Marcin Hadaj, przyznał zaś w wypowiedzi dla geekweek.interia.pl, że w ramach systemu zarządzania bezpieczeństwem PAŻP faktycznie zostało zarejestrowane zgłoszenie od kontrolera z wieży kontroli lotniska Kraków z udziałem dwóch wspomnianych już samolotów Ryanair, a działania personelu wieży Kraków zostały zweryfikowane, ale nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów i procedur operacyjnych, a co najważniejsze "w żadnym momencie samoloty nie znajdowały się jednocześnie na drodze startowej":
Nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów i procedur operacyjnych. Pomiędzy wymienionymi samolotami została zachowana bezpieczna odległość i w żadnym momencie samoloty nie znajdowały się jednocześnie na drodze startowej. Zastosowanie procedury po nieudanym podejściu nie jest sytuacją wskazującą na zagrożenie bezpieczeństwa operacji lotniczych. Zmiana lotniska docelowego na Katowice, wynikała z decyzji załogi RYR41WU, a nie z przyczyn leżących po stronie kontrolerów ruchu lotniczego.








