Reklama

Bakterie oporne na antybiotyki ostatniej szansy zostały wykryte w USA

Wygląda na to, że po wielu latach względnego spokoju, po raz kolejny musimy zacząć się poważnie obawiać bakterii, bo na terenie Stanów Zjednoczonych odkryto taką, która może wykształcić oporność na tzw. leki ostatniej szansy.

Antybiotyki to jedno z najważniejszych naukowych odkryć XX wieku, które pomogło nam kontrolować infekcje bakteryjne i zmniejszyć szkodliwość wcześniej często śmiertelnych chorób. Niestety z wielu różnych powodów mogą być one również jednym z największych problemów XXI wieku, bo jak się właśnie okazuje, bakterie wykształciły już oporność na wszystkie nasze najskuteczniejsze leki, czyniąc je praktycznie bezużytecznymi.

Jako przykład niech posłuży tu Salmonella, która związana jest z zatruciami pokarmowymi - infekcję przez nią wywołaną najczęściej można po prostu przeczekać, ale w przypadku osłabionej odporności, dzieci czy osób starszych, ryzyko mocno wzrasta i wtedy najczęściej podaje się antybiotyki. Podobnie jak wiele innych bakterii, Salmonella wykształciła oporność na większość z nich, poza kolistyną, która jest właśnie tzw. antybiotykiem ostatniej szansy. A przynajmniej była.

Reklama

Jest bowiem pewien gen, znany jako mcr-3.1, który słynie z tego, że daje bakteriom, takim jak Salmonella, oporność na kolistynę, czyniąc je praktycznie opornymi na wszystkie obecne antybiotyki. Gen ten od lat był na liście obserwacyjnej naukowców, szczególnie od 2015 roku, kiedy to wykryto go w Chinach, skąd zawędrował do 30 innych krajów - niestety jak widać nie ma dla niego żadnych przeszkód, bo teraz znaleziono go u pacjenta na terenie Stanów Zjednoczonych.

Gen odkryto podczas rutynowych kontroli, które przeprowadza się właśnie po to, by mieć oko na nowe szczepy lekoopornych bakterii. Zbadano w tym celu ponad 100 próbek kału od pacjentów klinicznych, pochodzących z południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, z lat 2014-2016. Wtedy okazało się, że jeden z nich jest nosicielem mcr-3.1, a chodzi o osobę, która przechodziła infekcję po zakażeniu Salmonellą podczas podróży do Chin. A że próbka pochodziła z 2014 roku, gen mógł się od tego czasu swobodnie przemieszczać między ludźmi w całym kraju,a  co więcej przekształcić w bardziej niebezpieczną i trudniejszą w leczeniu bakterię E. coli. Czy zatem mamy się czego obawiać? I tak, i nie - z jednej strony infekcje wywołane przez bakterie będą coraz trudniejsze w leczeniu, szczególnie w przypadku osób o obniżonej odporności, a z drugiej naukowcy ciągle pracują nad nowymi antybiotykami, więc pozostaje mieć nadzieję, że będą szybsi niż mutacje bakterii. Nie da się jednak ukryć, że sami sobie szkodzimy, bo nie dość, że nadużywamy antybiotyków, kiedy te nie są nam potrzebne, a co więcej w niektórych krajach legalne jest stosowanie niewielkich dawek antybiotyków podczas hodowli trzody chlewnej, które niestety stymulują wyrobienie przez bakterie antybiotykooporności.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. MaxPixel

Geekweek

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy