Podwodna kapsuła czasu. Odkryli osadę sprzed 8500 lat
Badania prowadzone tego lata w duńskiej zatoce Århus Bugt przyniosły niewiarygodne rezultaty. Nurkowie, którzy zeszli na głębokość ośmiu metrów w pobliżu Aarhus, czyli drugiego co do wielkości miasta kraju, odkryli pozostałości niewielkiej osady łowców-zbieraczy sprzed 8500 lat.

Odkrycie jest częścią sześcioletniego międzynarodowego projektu o wartości 13,2 mln euro, finansowanego przez Unię Europejską. Badacze z Danii, Wielkiej Brytanii i Niemiec chcą zmapować zatopione krajobrazy Morza Bałtyckiego i Północnego, a także odkryć utracone osady mezolityczne w rejonach, gdzie rozwija się infrastruktura morska, w tym farmy wiatrowe.
Osady zabrane przez morze
Jak wyjaśniają badacze, po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia poziom mórz rósł w tempie około dwóch metrów na stulecie, zmuszając społeczności do migracji głębiej na ląd. Ich osady zostały zaś zachowane pod wodą w beztlenowym środowisku, gdzie "czas po prostu się zatrzymał", więc są to prawdziwe podwodne kapsuły historii.
Tutaj mamy prawdziwą starożytną linię brzegową. Mamy osadę, która była położona bezpośrednio przy wybrzeżu. Staramy się dowiedzieć, jak wyglądało jej życie
Doskonale zachowane narzędzia i drewno
Ekipa z Muzeum Moesgaard w Højbjerg przebadała już fragment dna o powierzchni 40 m², a w planach są kolejne ekspedycje - zarówno w Zatoce Aarhus, jak i w trudniejszych warunkach Morza Północnego. Naukowcy znaleźli w mule i osadach kości zwierząt, groty strzał, narzędzia z kamienia, ząb foki oraz fragment obrobionego drewna. Zresztą to ostatnie zachowało się tu zdaniem ekspertów zadziwiająco dobrze, bo pomimo tysięcy lat wygląda na "niemal nietknięte przez upływ czasu".
Odkrycia mają także szerszy kontekst, tysiące lat temu wody Morza Północnego zatopiły Doggerland - ogromny obszar łączący Brytanię z kontynentem europejskim. Był to jeden z największych regionów zasiedlonych przez społeczności epoki kamienia, dziś całkowicie skryty pod wodą. Dzięki analizie słojów drzew (dendrochronologii) badacze mogą dokładnie określać moment, w którym morze pochłaniało nadbrzeżne lasy.
Możemy bardzo precyzyjnie określić, kiedy te drzewa obumarły na liniach brzegowych. To mówi nam, jak zmieniał się poziom morza w czasie
Badacze podkreślają też, że historia sprzed 8 tys. lat niesie współczesne ostrzeżenie, wskazując, że w dekadzie zakończonej w 2023 roku poziom mórz podniósł się średnio o 4,3 cm. I choć trudno dokładnie powiedzieć, co rosnący poziom mórz oznaczał dla naszych przodków, zjawisko musiało mieć ogromny wpływ na ich życie, bo całkowicie zmieniło krajobraz. Archeolodzy liczą na to, że badania dawnych osad pokażą, jak społeczności sprzed tysięcy lat radziły sobie z przesuwającą się linią brzegową i być może staną się lekcją dla dzisiejszego świata mierzącego się ze zmianami klimatu.